Zastanawialiście się kiedyś „co by było, gdyby coś się zmieniło”? Gdyby jakiś mały puzzel Waszego życia upadł nie na tę stronę, na którą upadł?

Podobno machnięcie skrzydełka motyla w Amazonii może spowodować wichurę w Europie… więc gdybyście pewnego razu podjęli jedną z tysięcy niewiele znaczących codziennych decyzji inaczej? Czy Wasze życie obróciłoby się o 100 procent, czy może jednak i tak bylibyście tym, kim jesteście dziś?

To temat na nocne rozmowy, ale chyba nie powinienem więcej oglądać horrorów o tej porze a potem wychodzić na podwórko z kamerą…