Category

Azja
Wsiadam do pociągu, otwieram okno i patrzę na peron. Wysikawszy się dżentelmeni walą browary i zaciągają się papierosami. Nasze spojrzenia krzyżują się. Po chwili jeden z nich trzymając się ledwie na nogach drze mordę: Co się kurrrrwa gapisz, chcesz wpiełdol?
Nieliczne plemiona Beduinów, które potrafią przetrwać na obrzeżach tego niegościnnego miejsca nazywają tę pustynię Ar-Rimal – czyli w wolnym tłumaczeniu po prostu piach. I tego piasku jest naprawdę dużo. Wyobraźcie sobie piaszczysty dywan: 1200 kilometrów długości, 500 kilometrów szerokości, i od 100 do 300 metrów grubości.
Podczas naszej podróży po Indiach stolica Bengalu, a jednocześnie była stolica całych Indii, znalazła się na naszej liście jako jeden z kolejnych celów. Dojechaliśmy do niej późnym wieczorem, pełni stereotypów postanowiliśmy wykorzystać nadchodzącą noc na pierwsze zwiedzanie.
Co wiemy o Indyjskich kolejach? Każdy kogo o to zapytamy ma przed oczami obraz koszmarnie przepełnionych wagonów, skomplikowanej, ogromnej siatki połączeń oraz podróżnych siedzących na dachach pociągów. Ten stereotyp…
Jak bardzo można zmniejszyć przestrzeń hotelową oferowaną klientom? Gdzie jest granica oszczędności i cięcia „kosztów”? Hotele na całym świecie mają różne standardy i oferują różne koncepcje świadczenia usług – od przysłowiowych „Hiltonów i Caringtonów”, przez apartamentowce, 1-pokojowe hotele różnych klas a skończywszy na pensjonatach, akademikach i hostelach. Absolutnymi rekordzistami są jednak tzw. „hotele kapsułowe” które...
Indyjski zespół muzyczny „Ganga Band Party” z Siliguri zaprasza! Wesela, chrzciny, bar micwy, postrzyżyny, urodziny, pogrzeby, rozwody, kwitnięcie lotosu, początek i koniec pory deszczowej! Sto procent zadowolonych klientów!
Piątego dnia pobytu dopadł mnie kryzys. Od samego początku dzień układał się pod górkę, a że startowaliśmy spod podnóży najwyższych gór świata, więc i pod górkę było ostro…
Moją uwagę przyciągnął dziś rano mrożący krew w żyłach film na fb pokazujący chińską matkę znoszącą po pionowej drabinie dwoje dzieci – jedno na plecach a drugie na sznurku. Trzydzieści tysięcy lajków
Druga część z mikro-cyklu „Muzyka świata” w którym pokazuję ustrzelone podczas podróży regionalne „dźwięki”. Tym razem Indie, pogranicze z Nepalem i uliczny grajek który gra na Sarangi
1 2