Pewnie nikt z Was nie zastanawiał się nad tym, czym różnią się modele do sklejania za 30-35 złotych od takich za 138 złotych? Ja się zastanawiałem! I już psia krew wiem! Modele tanie składa się sympatycznie w 2-3 dni a te droższe… prawie 2 tygodnie. W dodatku efekt końcowy taki sobie, choć to może moja wina – bo skoro już tak dopytujecie – to chyba przesadziłem z dodatkami do dioramy. Otwarcie wszystkiego co da się otworzyć także chyba było średnim pomysłem. No i czemu ta kura nie ma stóp ???
 
Prezentowany pojazd to Austin Armoder Car Mk III – czyli po ludzku samochód pancerny firmy Austin wersja 3, który produkowany był w 1916 roku. Pojazd który widzicie walczył w 1920 roku w wojnie Polsko-Sowieckiej po stronie tych dobrych, i złapał gumę. Stąd lokalny warsztat i wymiana połączona z wietrzeniem wnętrza pojazdu. Po co przy okazji zdjęto jedną z wież? Tego nie wiem. Uwagę zwraca piękna trąbka zamontowana w silniku, jak jednak otwarto pokrywę skoro przeszkadza w tym błotnik? To jednak zbędne pytania biorąc pod uwagę że KURA NIE MA STÓP a chodzi!
 
Fajne w tym pojeździe było to, że może jeździć i do przodu i do tyłu. Niby nic wielkiego powiecie – ale… do jazdy do tyłu był drugi kierowca z drugim zdublowanym układem kierowniczym. Żeby jechać do tyłu dawało się nie tylko „wsteczny” ale i pociągało taką specjalną „wajchę” która przełączała różne takie bebechy w środku coby jedną kierownicę włączyć a drugą wyłączyć. Samochód miał dwie wieże uzbrojone w karabiny maszynowe – to były czasy kiedy wszystkim wydawało się, że kto ma więcej wież ten straszniejszy. Kojarzycie film „Dwie wieże”? No, to coś w ten deseń, tylko że to nie książka ale prawda, i prawdziwi ludzie w tym musieli jeździć i walczyć. Więcej o ogólnoświatowej pasji budowania na samochodach i czołgach wielu wież – w następnym odcinku…
 
Tak czy siak, czy ktoś z Wam może wie co to za rasa kur bez stóp?