TRASA KOLEJOWA CHEŁMŻA – KOWALEWO POMORSKIE CZ.4

„Stoi na stacji lokomotywa. Ciężka, ogromna, pełna paliwa…”. Już nie stoi, została sama stacja. Przystanek Mirakowo to największa stacja na trasie zamkniętej w 1999 roku linii kolejowej Chełmża – Kowalewo Pomorskie. Kiedyś był to całkiem ruchliwy obiekt, wyposażony...

Chudy Wawrzyniec

W mojej świadomości Chudy Wawrzyniec pojawił się dobre kilka lat temu, gdy po raz pierwszy „Internety” obiegło zdjęcie finiszującego zwycięzcy biegu – Piotra Bętkowskiego – pokonującego ostatnie setki metrów z triumfalnie wzniesioną płonącą racą. Przyznam, że zdjęcie wywoływało...

MUZYKA ŚWIATA CZ.1

Tak sobie pomyślałem, że całkiem sporo mam nagrań z różnymi lokalnymi muzykami z całego świata.  Jako pierwszy zaśpiewa Jose z Wysp Zielonego Przylądka. Jego krótki koncert gitarowy kosztował mnie 2 złote. Kolejnych przedstawicieli lokalnych nurtów będę wrzucał od...

EXPEDITION 039: Stypa w Dardżyling

Pierwsza noc była ciężka, gdyż jeszcze nie wiedzieliśmy o tym że ogrzewanie w hotelach należy dokupić osobno… Cóż, wszystkiego trzeba się nauczyć małymi kroczkami. A potem przyszedł poranek…

TRASA KOLEJOWA CHEŁMŻA – KOWALEWO POMORSKIE CZ.2

Podczas robienia zdjęć rozmawiałem z dwoma osobami mieszkającymi od lat przy torach. Co najbardziej mnie zaskoczyło, obie nie potrafiły dokładnie wskazać kiedy przestały jeździć tędy pociągi…

EXPEDITION 040: ARABIA SAUDYJSKA CZ.4 – STAROŻYTNA AL ULA

Na pożegnanie z Półwyspem Arabskim zapraszam Was do starożytnej Al Uli – miejsca wybudowanego przez Nabatejczyków. Tych samym, którzy stworzyli słynną Jordańską Petrę. Po raz pierwszy także pokażę Wam podsumowanie wyprawy…

Mój setny maraton…

28 lat biegania. Sto maratonów pękło – w moim ukochanym Toruniu podczas XIX edycji Maraton Tadeusza Spychalskiego im. Jurka Stawskiego. „Ekipa” uczestników była niesamowita – zwłaszcza imponował skład weteranów biegania w Polsce. Wielu z nich poznałem jeszcze w...

TRASA KOLEJOWA CHEŁMŻA – KOWALEWO POMORSKIE CZ.3

Tym razem galeria pokaże tylko jedno miejsce – położony 7 km od stacji Chełmża opuszczony przez gospodarzy dom dróżnika przy drodze Mirakowo – Sławkowo. Tory kolejowe przecinały drogę jeszcze 3-4 lata temu, ale obecnie zostały już przykryte asfaltem

Trasa kolejowa Chełmża – Kowalewo Pomorskie cz.1

Siedząc w domu i biadoląc nad swoim nieszczęsnym losem uznałem, że muszę sobie coś wymyślić do „podróżniczej” roboty. I zupełnie, ale to zupełnie przypadkiem podczas treningu wpadł mi do głowy pomysł. Trasę którą biegam niemal każdego dnia w...

EXPEDITION 001: ANTARKTYDA CZ.6 – Wędrówki Kontynentów

W pięciu poprzednich odcinkach mojej opowieści o wyprawie na Antarktydę opowiadałem Wam o tym jak na nią dotrzeć, ile kosztuje taka wyprawa, oraz pokazywałem jej surowe piękno. Czas powoli żegnać się z tym najbardziej oddalonym od cywilizacji kontynentem....

200-setny maraton Pawła Żuka

W sobotę miałem okazję wystartować w Jubileuszowym 200-setnym maratonie Pawła Żuka. Pawła który przebiegł prawdopodobnie już ponad pięćset maratonów, ale na oficjalnym liczniku ma ich „zaledwie” pięćset. Jak to możliwe?

EXPEDITION 039: HIMALAJSKA KOLEJ GÓRSKA

Wąskotorowa Górska Kolej Himalajska stanowi przedłużenie kolejowej trasy z Kalkuty do Siliguri i powstała w 1881 roku, czyli 120 lat temu. Rozstaw torów to zaledwie 61 centymetrów i z tego powodu nazywana jest ona często „Pociągiem – zabawką”

Wschód Księżyca

Zastanawialiście się kiedyś „co by było, gdyby coś się zmieniło”? Gdyby jakiś mały puzzel Waszego życia upadł nie na tę stronę, na którą upadł?

Tymczasem w ogródku

Gdy ja podróżuję, czasem znikając na całe tygodnie, moja żona sadzi, przeszczepuje, rozsadza, przerzedza, zagęszcza, chucha i dmucha… na roślinki. Zaczęło się pięć lat temu i tak rosną te chwasty i rosną. Coraz to ich więcej, i coraz...

EXPEDITION 040: ARABIA SAUDYJSKA CZ.3 – ECO TRAIL ULTRA MARATHON

Co jest takiego fantastycznego w turystyce maratońskiej? To, że daje powód do podróżowania. Wyobraźcie sobie, że wpadacie na pomysł by pojechać na przykład do Arabii Saudyjskiej…

Łabędź niemy, Cygnus olor

Zapraszam Wam dziś na balet „Jezioro Łabędzie”. Koniecznie w słuchawkach! Od pięciu lat, zawsze w drugiej połowie czerwca, zamieszkujące jezioro łabędzie przypływają na podwórko oficjalnie przedstawić nam swoje młode. Nie wiem czemu służy ta ceremonia, ale powtarza się...
1 2 3 4

40 lat i do piachu… Stwierdzenie przekorne, ale – pomimo zmieniającego się świata – wciąż na czasie. Wszyscy wiemy, że w mrocznym średniowieczu ludzie żyli dużo krócej niż obecnie. Jednak nie pamiętamy, że raptem dwieście lat temu średnia życia Europejczyka oscylowała w granicach 30-35 lat. Sto lat później, w 1900 roku wzrosła do 48 lat. Jeszcze w 1950 roku średnia życia np. w Indiach wynosiła zaledwie 32 lata!

Miniony wiek przyniósł wielkie zmiany. Obecnie żyjemy przeciętnie po 70-78 lat. Co jednak z jakością tego życia, zwłaszcza w jego drugiej połowie? Co z chęcią czerpania z niego pełnymi garściami. Przyzwyczajeni jesteśmy do filmików pokazujących dziarskich staruszków szalejących na siłowni, i staruszek tańczących na dyskotekach, ale czy jest to obraz rzeczywisty? Czy chcemy wciąż podbijać świat, gdy „jest już z górki”?

Niewątpliwie obecni 40-latkowie są zdrowsi, sprawniejsi i aktywniejsi niż ich przodkowie. Czy potrafimy wykorzystać ten nowo dany nam czas? Dzieci odchowane, kredyty w końcowej fazie, dom, mieszkanie, samochód. Często jednak jesteśmy tak zmęczeni życiem, że wpadamy w pułapkę nawyków i przyzwyczajeń. Pułapkę braku wyzwań które traktujemy jako zagrożeniem naszego stanu posiadania. Nie chcemy robić nowych rzeczy, a młodzieńcze marzenia zastępuje nam abonament na Netflixie. Okopujemy się na zdobytych pozycjach.

Szukając nazwy dla swojego kanału podróżniczego usłyszałem pewnego dnia zapowiedź wykładu: „Czy po czterdziestce coś nas jeszcze w życiu czeka?”. Pytanie już na pierwszy rzut oka przekorne, ale mimo wszystko dla wielu osób prawdziwe. Po czwartej kresce mamy już ukształtowane poglądy, zawód, pracę, zainteresowania. Coraz rzadziej szukamy czegoś nowego, nieznanego, ryzykownego. Czas spędzamy trawiąc życie, które zbudowaliśmy w pierwszej jego połowie. Konsumujemy to, co do tej pory zrobiliśmy.

A gdyby tak wszystko to odwrócić? Pozwolić zegarowi tykać od nowa?
———————————
WSPIERAJĄ NAS: