Muzyka Świata

W ósmej części mojej muzycznej podróży przez świat zapraszam Was do Niemiec, do miejscowości Füssen. Taka niewielka impreza, być może urodziny lub imieniny 🙂
Read More
W siódmej części mojej muzycznej podróży przez świat zapraszam Was do stolicy Kazachstanu – NurSultan. Gra na harmonii i śpiewa za pomocą swoich strun głosowych weteran.
Read More
W szóstej części mojej muzycznej podróży przez świat zapraszam Was do Moskwy, na film z kolejowego Dworca Jarosławskiego. To było, i już nie wróci.
Read More
W piątek części mojej muzycznej podróży przez świat zabieram Was do Singapuru. Tym razem bardziej niż śpiewanie, będzie… tańczenie! I to jakie!
Read More
Zapraszam na mojego bloga, gdzie wkrótce znajdziecie więcej tego typu „utworów”, które przywiozłem z moich podróży. Oczywiście szukajcie ich w dziale Muzyka Świata. W pierwszym odcinku powitajcie Jose, gitarzystę z wyspy São Filipe, z Republiki Wyspy Zielonego Przylądka (Afryka)
Read More
Zapraszam na mojego bloga, gdzie wkrótce znajdziecie więcej tego typu „utworów”, które przywiozłem z moich podróży. Oczywiście szukajcie ich w dziale Muzyka Świata. W drugim odcinku artysta, którego spotkałem wieczorem w Budapeszcie, gdy koncertował nad brzegiem Dunaju. Koncertował musicie przyznać, że na bardzie nietypowym instrumencie! Dziękuję za możliwość nagrania!
Read More
W trzecim odcinku muzycznej wyprawy przez świat przedstawiam Wam zespół muzyczny Ganga Band Party z Siliguri w Indiach! Prosimy dzwonić na numer telefonu podany na trąbie!
Read More
W czwartej części mojej muzycznej podróży przez świat zabieram Was tam, gdzie muzyka jest dość nieoczywistą rozrywką: do Arabii Saudyjskiej!
Read More

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że na muzyce nie znam się zupełnie. I nawet nie jestem jej fanem. Mało tego: nie umiem wymienić pięciu zespołów muzycznych nie tylko szkockich, węgierskich czy meksykańskich, ale nawet polskich. Są Trubadurzy, Zenek, Sławomir, Doda to też zespół? A mimo to postanowiłem część swojego podróżniczego bloga przeznaczyć właśnie na muzykę. Dlaczego? Trochę dla hecy, a trochę… bo warto.

Teraz już na poważnie: wystarczy byście obejrzeli dwa, trzy prezentowane przeze mnie wpisy „muzyczne”, a wszystko stanie się jasne. Muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale i jak mało która forma twórczości pokazuje różnorodność ludzkości. Niestety różnorodność zanikającą w zastraszającym tempie. Być może za kilkanaście lat większości z tego co udało mi się nagrać już na świecie nie znajdziecie…

Uliczni śpiewacy, kobziarze, arabscy tancerze, Aborygeni, Kurdowie, śpiewająca czarna Afryka czy polinezyjscy bębniarze. To wszystko ginący folklor wypierany przez mass media i promowane w nich globalne trendy. Jesteśmy tak różni, a wkrótce będziemy tak bardzo przerażająco tacy sami.

Z uruchomieniem tego działu „na porządnie” zeszło mi się dobre półtora roku. Może i tak miało być, może temat musiał swoje odleżeć i dojrzeć. Najważniejsze, że w końcu ruszyło. Początkowo wydawało mi się, że tych „muzyczno-tanecznych” materiałów zebranych podczas podróży to mam mnóstwo, ale gdy przyszło co do czego to okazuje się, że jest ich niecałe dwadzieścia. Też chyba nie najgorzej?

Pierwsze odcinki serii są już porządnie obrobione i dostępne. I tylko pamiętajcie: to są nagrania uliczne, więc nie liczcie na studyjną jakość. 

#muzykaświata #muzykauliczna #orkiestryuliczne #uliczni śpiewacy #uliczniartyści #sztukauliczna #folklor

#muzykafolk #folklormuzyczny #muzykafolklorystyczna #muzykatradycyjna #muzykaludowa