Koszty podróżowania

Z finansowym podsumowaniem wyprawy do Gambii mam ten problem, że wyprawa miała miejsce trzy lata temu a ja dopiero dzisiaj staram się ją rozliczyć. Muszę więc opierać się na pamięci, która potrafi spłatać niespodzianki, a do tego – i o tym musicie mieć świadomość – wiele mogło się w tym czasie w Gambii zmienić.
Read More
Została już tylko jedna rzecz by domknąć tę wyprawę i pozostawić Tanzanię za sobą… Oczywiście czas na ceny i oceny, czyli na odpowiedzenie sobie na pytanie: ile to wszystko kosztowało i czy było warto.
Read More
Wyprawę do Indii zaliczam do jednej z najpiękniejszych w moim życiu. Jedenaście dni które tam spędziliśmy to mało – ale na pierwszy raz musiało wystarczyć. Ile to jednak wszystko kosztowało?
Read More
Do Arabii Saudyjskiej przyleciałem z Indii, z New Delhi z przesiadką w Omanie. Powrót do Polski natomiast przebiegał trasą Medina (Arabia) – Istambuł (Turcja) – Budapeszt (Węgry) – Warszawa (Polska). Ze względu na część lotów przebiegających tanimi liniami przesiadki zapewniły mi bardzo atrakcyjną cenę końcową: 850 pln.
Read More
Ile kosztuje kilkudniowy wyjazd do Chorwacji? Czy warto? Zapraszam Was na krótkie podsumowanie – w tym wszystkie koszty od A do Z
Read More

„Po wiela ta wycieczka?”. To jedno z najczęstszych pytań zadawanych przed wyruszeniem w jakąkolwiek podróż. Zanim przysłowiowy Zenek i Grażynka wyruszą w trasę by przeżyć przygodę, ich dorosła wrodzona odpowiedzialność każe im zapytać z posiadania jak wielu przedmiotów codziennego użytku będą musieli zrezygnować w imię zobaczenia na własne oczy tego, co mogliby zobaczyć w telewizorze. Bo niestety zasada jest prosta i wciąż aktualna: chcesz mieć jedno, to musisz zrezygnować z drugiego.

Zresztą przedmioty to całkiem dobra forma wartościowania, kto wie czy nie lepsza niż same pieniądze. Złotówki, dolary, euro czy firanki raz mają taką wartość, a raz inną. Dlatego też być może wygodniej byłoby mi napisać posiadanie jakich przedmiotów przeszło mi koło nosa dzięki wyjazdowi na Mauritius – niż napisać wprost, że kosztowało mnie to 4.000 pln od osoby za 16 dni.

Zacznijmy więc może od najdroższej wyprawy mojego życia, czyli od Antarktydy. Kosztowała mnie ona nowy samochód osobowy, prosto z salonu ale raczej klasy średniej minus. Wydatki zamknęły się w kwocie 34 tysięcy złotych. Antarktyda jednak musiała kosztować, bo to takie miejsce które po prostu kosztuje… Choć wyjątkowo na miejscu nie wydacie zupełnie nic – z braku fizycznych możliwości wydawania. Za to po powrocie z tego kontynentu cały pozostały świat – może poza podróżą luksusowym wycieczkowcem dookoła świata – wyda Wam się już tylko tani 🙂

Drugie miejsce na liście moich rekordowych kosztów zajmuje świeża sprawa – Tanzania z wiosny 2021. Za tę wyprawę mógłbym kupić nową lodówkę, telewizor 55 cali i jeszcze zostałoby na fajny terenowy rower. Nie będę wdawał się tutaj w szczegóły czemu Tanzania okazała się tak droga – ciekawskich zapraszam do przeczytania odpowiedniego wpisu. Wydatków jednak nie żałuję, bo co się zobaczy – to się „nieodzobaczy” do końca życia. Zostanę przy starym tv a rower mam z Decathlonu kupiony siedem lat temu za tysiaka. Wciąż całkiem dobry, z górki wyciąga nawet pięćdziesiątkę!

Na drugim biegunie cen są wyjazdy bliskie, choć czasem wcale nie mniej egzotyczne: Chorwacja, Białoruś, Ukraina. I nie mówię, że nie można tam stracić fortuny – wszędzie można. Ale nastawiając się na podróż a nie luksusy, na zwiedzanie a nie leżakowanie – można zrobić to bardzo przystępnie.  Jednych może zaskoczę, innych pewnie nie – ale także bardziej odległe kraje można zwiedzić w rozsądnym wymiarze finansowej kary. Dziesięć dni w Gambii zmieściłem w 3500 złotych, z czego 2000 kosztowały bilety lotnicze, a dałoby się taniej. Indie – gdy już dolecicie – potrafią być prawie darmowe. I tak dalej, i tak dalej.

W podróżach nie jestem ani rozrzutny ani przesadnie oszczędny. Myślę, że zajmuję pozycję „złotego środka” – potrafię wydawać mało tnąc standardy hoteli, a jednocześnie wydać dużo gdy wymaga tego sytuacja. W podejmowaniu trudnych decyzji finansowych kieruję się powiedzeniem „przecież nigdy więcej mnie już tutaj nie będzie”.

Wiem, dział „kosztów” jest bardzo zaniedbany i bardzo niekompletny. Z kilkudziesięciu podróży wciąż udało mi się opisać ceny tylko dla kilku z nich. Ale jak zawsze – i tutaj obiecuję poprawę. Jak tylko stracę pracę albo zawalę życie towarzyskie – to od razu to wykorzystam by nadrobić zaległości!