Indie

Piątego dnia pobytu dopadł mnie kryzys. Od samego początku dzień układał się pod górkę, a że startowaliśmy spod podnóży najwyższych gór świata, więc i pod górkę było ostro…
Read More
Druga część z mikro-cyklu „Muzyka świata” w którym pokazuję ustrzelone podczas podróży regionalne „dźwięki”. Tym razem Indie, pogranicze z Nepalem i uliczny grajek który gra na Sarangi
Read More
Pierwsza noc była ciężka, gdyż jeszcze nie wiedzieliśmy o tym że ogrzewanie w hotelach należy dokupić osobno… Cóż, wszystkiego trzeba się nauczyć małymi kroczkami. A potem przyszedł poranek…
Read More
Wąskotorowa Górska Kolej Himalajska stanowi przedłużenie kolejowej trasy z Kalkuty do Siliguri i powstała w 1881 roku, czyli 120 lat temu. Rozstaw torów to zaledwie 61 centymetrów i z tego powodu nazywana jest ona często „Pociągiem – zabawką”
Read More
1 2

Każdy jadący po raz pierwszy do Indii powinien wiedzieć jedno: w tym kraju można się albo zakochać, albo go znienawidzić. To slogan, ale niezwykle prawdziwy. Jadąc do Indii wczesną wiosną 2020 roku byłem jednak pewien, że ja Indie pokocham.

Najważniejsze co trzeba o Indiach wiedzieć to to, że są za duże by je zwiedzić. I zbyt zróżnicowane by je poznać. To miejsce, które zasiedlane było przez tysiące lat przez kolejne grupy ludów migrujących na subkontynent w poszukiwaniu ziemi, jedzenia, władzy i bogactw. Te nowe grupy wypierały starsze etniczne plemiona i asymilowały. Nie unicestwiano się nawzajem lecz szukano metod koegzystencji. Ta potrzeba znalazła ujście zarówno e religiach Indii, w kulturze, w kolorach jak i w mentalności zwykłych ludzi. Nie twierdzę, że wszystko się udało, ale zrobiono w tym kierunku naprawdę dużo.

Podróżując po tym kraju: pociągami (polecam!), autobusami, tuk-tukami czy rykszą – przenosimy się w czasie. Patrzymy na rzeczy i sprawy, o których opowiadali nasi dziadkowie. Widzimy wsie takimi, jakie były w Europie dwieście lat temu, czujemy klimat kolonialnej Anglii, spotykamy niepiśmiennych chłopów i dzieci brodzące po kolana w odpadkach – niczym kadry wycięte z filmu „Imię Róży”. Ale nie ulegnijcie pokusie stwierdzenia, że Indie to bieda. To kraj, który ma broń jądrową, lata na Księżyc i jest jedną z najbardziej dynamicznych gospodarek świata.

Jak już pisałem – Indii nie można zwiedzić. To tak jakby chcieć zwiedzić Europę w tydzień. Zupełnie inne są Indie na wschodzie, na zachodzie, na północy i na południu. I zupełnie inne są pomiędzy tymi kierunkami. A jednocześnie wszędzie są przyjazne, uśmiechnięte, kolorowe i pachnące. Choć nie każdy jest w stanie te zapachy znieść.

Indie to kraj do którego absolutnie muszę jeszcze wrócić. I to nie jeden raz. Bo choć zwiedzić ich się nie da, to próbować przecież można. Moje marzenie? Dojechać do Indii samochodem z Polski. W Indiach ruch samochodowy na drogach to istna masakra i kakofonia zagrożeń – ale jestem gotów podnieść płomień tego wyzwania. Nawet jeżeli dla mojego samochodu miałaby to być podróż w jedną stronę!

#Indie