Category

Polska
Jadąc ekspresówką S7 z Warszawy do Gdańska po nieco ponad trzydziestu kilometrach od opuszczenia stolicy mijamy Modlin – miejscowość znaną z lotniska oraz widocznego na prawym brzegu Wisły najdłuższego budynku Europy – mającego 2250 metrów długości „koszarowca” Twierdzy Modlin. Charakterystyczny budynek…
Mało który z pasażerów licznych pociągów pędzących linią kolejową nr 131 na trasie Bydgoszcz – Tczew zwróci uwagę podczas podróży na trwający raptem dwadzieścia pięć sekund przejazd po jednym z najciekawszych ceglanych mostów w naszym kraju. Mowa o moście zbudowanym w XIX wieku we wsi Kozłowo k. Świecia.
„Stoi na stacji lokomotywa. Ciężka, ogromna, pełna paliwa…”. Już nie stoi, została sama stacja. Przystanek Mirakowo to największa stacja na trasie zamkniętej w 1999 roku linii kolejowej Chełmża – Kowalewo Pomorskie. Kiedyś był to całkiem ruchliwy obiekt, wyposażony w trzy tory, duży 2-torowy peron, sygnalizację, bocznice, rampę rozładunkową…
Podczas robienia zdjęć rozmawiałem z dwoma osobami mieszkającymi od lat przy torach. Co najbardziej mnie zaskoczyło, obie nie potrafiły dokładnie wskazać kiedy przestały jeździć tędy pociągi…
Tym razem galeria pokaże tylko jedno miejsce – położony 7 km od stacji Chełmża opuszczony przez gospodarzy dom dróżnika przy drodze Mirakowo – Sławkowo. Tory kolejowe przecinały drogę jeszcze 3-4 lata temu, ale obecnie zostały już przykryte asfaltem
Siedząc w domu i biadoląc nad swoim nieszczęsnym losem uznałem, że muszę sobie coś wymyślić do „podróżniczej” roboty. I zupełnie, ale to zupełnie przypadkiem podczas treningu wpadł mi do głowy pomysł. Trasę którą biegam niemal każdego dnia w kilku miejscach przecina nieczynna już linia kolejowa nr 209 z Chełmży do Kowalewa Pomorskiego. Postanowiłem ją zwiedzić....
Zastanawialiście się kiedyś „co by było, gdyby coś się zmieniło”? Gdyby jakiś mały puzzel Waszego życia upadł nie na tę stronę, na którą upadł?
Gdy ja podróżuję, czasem znikając na całe tygodnie, moja żona sadzi, przeszczepuje, rozsadza, przerzedza, zagęszcza, chucha i dmucha… na roślinki. Zaczęło się pięć lat temu i tak rosną te chwasty i rosną. Coraz to ich więcej, i coraz to są większe. Na podwórku ledwo już jest gdzie zaparkować, bo wszędzie tylko rośliny i rośliny
Zapraszam Wam dziś na balet „Jezioro Łabędzie”. Koniecznie w słuchawkach! Od pięciu lat, zawsze w drugiej połowie czerwca, zamieszkujące jezioro łabędzie przypływają na podwórko oficjalnie przedstawić nam swoje młode. Nie wiem czemu służy ta ceremonia, ale powtarza się systematycznie każdego roku…
1 2