Biedronka

Na świecie żyje ponad 5000 gatunków biedronek. Jeden z tych gatunków zaledwie kilkanaście lat temu pojawił się w naszym kraju, a już zdążył opanować nowe terytorium i wyprzeć znacząco naszą rodzimą siedmiokropkę. To biedronka azjatycka. Zapraszam na krótki...

EXPEDITION 001: ANTARKTYDA CZ.3 – Szetlandy Południowe

W końcu dopłynęliśmy na Antarktydę. Ponieważ było daleko, to droga zajęła nam aż dwa odcinki… ale w końcu jesteśmy !!! Archipelag Szetlandów Południowych to najdalej na północ położona część Antarktydy stanowiąca naturalne przedłużenie Półwyspu Antarktycznego. To także pierwszy...

Kryptonim: Witunia

Jest taka wioska w Polsce, w której w ciągu ostatnich kilku lat odbyło się ponad pięćset maratonów. Ich organizatorem jest Ryszard Kałaczyński – znany też jako „Rolnik z Witunii”. Jest on nie tylko organizatorem, ale i aktualnym rekordzistą...

Majowy zachód Słońca

Romantykiem też czasem jestem, zwłaszcza gdy gryzą komary. Z dwojga chwil, gdy każdego dnia Słońce styka się z horyzontem, zdecydowanie preferuję porę wieczorną. Nie cierpię wcześnie wstawać… Pomysł na ujęcia podsunęła autorka zdjęć – i choć zdarzyło mi...

EXPEDITION 001: ANTARKTYDA CZ.2 – Cieśnina Drake’a

Nieco ponad tysiąc kilometrów dzieli najbardziej na południe położone regiony Ameryki od Szetlandów Południowych – przedsionka Antarktydy. Owe miejsce to słynna Cieśnina Drake’a – jedne z najbardziej niegościnnych wód świata. My jednak podczas naszego rejsu na Antarktydę mieliśmy...

Maraton Zbyszka, czyli 60 lat i do piachu?

Zaskoczyły mnie niespodziewane 60-urodziny Zbyszka. My 40-latkowie musimy się trzymać z 60-latkami blisko, bo jesteśmy młodszymi nimi… Pobiegliśmy więc razem maraton przyrodniczy. My, i kilku innych niezbyt poukładanych starszych Panów Plus…

Expedition 001: Antarktyda cz.1 – Ushuaia

Jakby Was kiedyś, wieczorem, niespodzianie naszła ochota – pojechać na Antarktydę… To jak to zrobić? Którędy? W pierwszej części wyprawy na Antarktydę przekazuję podstawowe informacje oraz pokazuję pierwszy etap podróży – do Ushuaia, najbardziej na południe położonego miasta...

Wstępniak

Gdyby nie koronawirus, to zapewne materiały które przywiozłem z moich podróży czekałyby na dyskach w nieskończoność – a przynajmniej do mojej emerytury. W końcu jednak nastał ten moment, gdy mogę zająć się tym, co lubię najbardziej – snuciem...

40 lat i do piachu… Stwierdzenie przekorne, ale – pomimo zmieniającego się świata – wciąż na czasie. Wszyscy wiemy, że w mrocznym średniowieczu ludzie żyli dużo krócej niż obecnie. Jednak nie pamiętamy, że raptem dwieście lat temu średnia życia Europejczyka oscylowała w granicach 30-35 lat. Sto lat później, w 1900 roku wzrosła do 48 lat. Jeszcze w 1950 roku średnia życia np. w Indiach wynosiła zaledwie 32 lata!

Miniony wiek przyniósł wielkie zmiany. Obecnie żyjemy przeciętnie po 70-78 lat. Co jednak z jakością tego życia, zwłaszcza w jego drugiej połowie? Co z chęcią czerpania z niego pełnymi garściami. Przyzwyczajeni jesteśmy do filmików pokazujących dziarskich staruszków szalejących na siłowni, i staruszek tańczących na dyskotekach, ale czy jest to obraz rzeczywisty? Czy chcemy wciąż podbijać świat, gdy „jest już z górki”?

Niewątpliwie obecni 40-latkowie są zdrowsi, sprawniejsi i aktywniejsi niż ich przodkowie. Czy potrafimy wykorzystać ten nowo dany nam czas? Dzieci odchowane, kredyty w końcowej fazie, dom, mieszkanie, samochód. Często jednak jesteśmy tak zmęczeni życiem, że wpadamy w pułapkę nawyków i przyzwyczajeń. Pułapkę braku wyzwań które traktujemy jako zagrożeniem naszego stanu posiadania. Nie chcemy robić nowych rzeczy, a młodzieńcze marzenia zastępuje nam abonament na Netflixie. Okopujemy się na zdobytych pozycjach.

Szukając nazwy dla swojego kanału podróżniczego usłyszałem pewnego dnia zapowiedź wykładu: „Czy po czterdziestce coś nas jeszcze w życiu czeka?”. Pytanie już na pierwszy rzut oka przekorne, ale mimo wszystko dla wielu osób prawdziwe. Po czwartej kresce mamy już ukształtowane poglądy, zawód, pracę, zainteresowania. Coraz rzadziej szukamy czegoś nowego, nieznanego, ryzykownego. Czas spędzamy trawiąc życie, które zbudowaliśmy w pierwszej jego połowie. Konsumujemy to, co do tej pory zrobiliśmy.

A gdyby tak wszystko to odwrócić? Pozwolić zegarowi tykać od nowa?
———————————
WSPIERAJĄ NAS: