Chudy Wawrzyniec

W mojej świadomości Chudy Wawrzyniec pojawił się dobre kilka lat temu, gdy po raz pierwszy „Internety” obiegło zdjęcie finiszującego zwycięzcy biegu – Piotra Bętkowskiego – pokonującego ostatnie setki metrów z triumfalnie wzniesioną płonącą racą. Przyznam, że zdjęcie wywoływało...

EXPEDITION 039: Stypa w Dardżyling

Pierwsza noc była ciężka, gdyż jeszcze nie wiedzieliśmy o tym że ogrzewanie w hotelach należy dokupić osobno… Cóż, wszystkiego trzeba się nauczyć małymi kroczkami. A potem przyszedł poranek…

Wyprawa 040: Arabia Saudyjska – Starożytna Al Ula, UNESCO #2

Na pożegnanie z Półwyspem Arabskim zapraszam Was do starożytnej Al Uli – miejsca wybudowanego przez Nabatejczyków. Tych samym, którzy stworzyli słynną Jordańską Petrę. Po raz pierwszy także pokażę Wam podsumowanie wyprawy…

Mój setny maraton…

28 lat biegania. Sto maratonów pękło – w moim ukochanym Toruniu podczas XIX edycji Maraton Tadeusza Spychalskiego im. Jurka Stawskiego. „Ekipa” uczestników była niesamowita – zwłaszcza imponował skład weteranów biegania w Polsce. Wielu z nich poznałem jeszcze w...

The Polska #4: Domek dróżnika

Tym razem galeria pokaże tylko jedno miejsce – położony 7 km od stacji Chełmża opuszczony przez gospodarzy dom dróżnika przy drodze Mirakowo – Sławkowo. Tory kolejowe przecinały drogę jeszcze 3-4 lata temu, ale obecnie zostały już przykryte asfaltem

PUB: EXPEDITION 001: ANTARKTYDA CZ.6 – Wędrówki Kontynentów

W pięciu poprzednich odcinkach mojej opowieści o wyprawie na Antarktydę opowiadałem Wam o tym jak na nią dotrzeć, ile kosztuje taka wyprawa, oraz pokazywałem jej surowe piękno. Czas powoli żegnać się z tym najbardziej oddalonym od cywilizacji kontynentem....

200-setny maraton Pawła Żuka

W sobotę miałem okazję wystartować w Jubileuszowym 200-setnym maratonie Pawła Żuka. Pawła który przebiegł prawdopodobnie już ponad pięćset maratonów, ale na oficjalnym liczniku ma ich „zaledwie” pięćset. Jak to możliwe?

Wyprawa 039: Indie – Himalajska Kolej Górska, UNESCO #1

Wąskotorowa Górska Kolej Himalajska stanowi przedłużenie kolejowej trasy z Kalkuty do Siliguri i powstała w 1881 roku, czyli 120 lat temu. Rozstaw torów to zaledwie 61 centymetrów i z tego powodu nazywana jest ona często „Pociągiem – zabawką”

EXPEDITION 040: ARABIA SAUDYJSKA CZ.3 – ECO TRAIL ULTRA MARATHON

Co jest takiego fantastycznego w turystyce maratońskiej? To, że daje powód do podróżowania. Wyobraźcie sobie, że wpadacie na pomysł by pojechać na przykład do Arabii Saudyjskiej…

The Polska #3: Łabędź niemy, Cygnus olor

Zapraszam Wam dziś na balet „Jezioro Łabędzie”. Koniecznie w słuchawkach! Od pięciu lat, zawsze w drugiej połowie czerwca, zamieszkujące jezioro łabędzie przypływają na podwórko oficjalnie przedstawić nam swoje młode. Nie wiem czemu służy ta ceremonia, ale powtarza się...

Maraton w Rogoźniku

O tym, że biegło mi się rewelacyjnie i że to była fajna przygoda przekonałem się dopiero w domu, składając ten film i oglądając na monitorze ujęcia z kamery. Czym dłużej oglądałem, tym bardziej mi się podobało. Dziwny ten...

EXPEDITION 001: ANTARKTYDA CZ.5 – PARADISE BAY

Zatoka Paradise Bay to jedno z najbardziej fantastycznych miejsc nas całym kontynencie. Pokażę Wam dziś widoki, które powodują że dywany same się zawijają, niedźwiedzie znoszą jajka a chomiki układają wiersze. Oto nie biorąca jeńców zatoka Paradise Bay. Trzymajcie...

EXPEDITION 040: ARABIA SAUDYJSKA CZ.2 – DROGA DO AL ULI

Po noclegu na pustyni który oglądaliście w pierwszym odcinku naszej wyprawy do Arabii Saudyjskiej rześcy i pełni animuszu wyruszyliśmy w dalszą drogę. Czekała nas blisko 300 kilometrowa podróż do Al-Uli – jednego z najciekawszych stanowisk archeologicznych całego Półwyspu...

Urodziny nr 47

No i pękło 47 lat. Niby niespodziewanie, ale jednak. Wstał poranek, minęło południe, miły wieczór zmienił się w późny wieczór. I było już po wszystkim. Coraz bliżej bariery 50-lat na karku. Już tylko dwa lata cieszenia się czwórką...

EXPEDITION 001: ANTARKTYDA CZ.4 – MARATON

Czas w końcu wyjaśnić w jakim celu pojechałem na ten kontynent. Wszak nie jest to miejsce które odwiedza się na co dzień. Czemu? Po co? Dlaczegóż? Otóż na Antarktydę pojechałem przebiec tam… maraton.

Maraton Kudłacza

Czy podczas trwania epidemii koronowirusa można zorganizować maraton? Jak to zrobić w ramach dystansu społecznego oraz zgodnie z reżimem sanitarnym? I czy takie zawody biegowe mają sens? Czy są fajne? Czy dają satysfakcję i mają w sobie ogień?
1 13 14 15 16

40 lat i do piachu… Stwierdzenie przekorne, ale – pomimo zmieniającego się świata – wciąż na czasie. Wszyscy wiemy, że w mrocznym średniowieczu ludzie żyli dużo krócej niż obecnie. Jednak nie pamiętamy, że raptem dwieście lat temu średnia życia Europejczyka oscylowała w granicach 30-35 lat. Sto lat później, w 1900 roku wzrosła do 48 lat. Jeszcze w 1950 roku średnia życia np. w Indiach wynosiła zaledwie 32 lata!

Miniony wiek przyniósł wielkie zmiany. Obecnie żyjemy przeciętnie po 70-78 lat. Co jednak z jakością tego życia, zwłaszcza w jego drugiej połowie? Co z chęcią czerpania z niego pełnymi garściami. Przyzwyczajeni jesteśmy do filmików pokazujących dziarskich staruszków szalejących na siłowni, i staruszek tańczących na dyskotekach, ale czy jest to obraz rzeczywisty? Czy chcemy wciąż podbijać świat, gdy „jest już z górki”?

Niewątpliwie obecni 40-latkowie są zdrowsi, sprawniejsi i aktywniejsi niż ich przodkowie. Czy potrafimy wykorzystać ten nowo dany nam czas? Dzieci odchowane, kredyty w końcowej fazie, dom, mieszkanie, samochód. Często jednak jesteśmy tak zmęczeni życiem, że wpadamy w pułapkę nawyków i przyzwyczajeń. Pułapkę braku wyzwań które traktujemy jako zagrożeniem naszego stanu posiadania. Nie chcemy robić nowych rzeczy, a młodzieńcze marzenia zastępuje nam abonament na Netflixie. Okopujemy się na zdobytych pozycjach.

Szukając nazwy dla swojego kanału podróżniczego usłyszałem pewnego dnia zapowiedź wykładu: „Czy po czterdziestce coś nas jeszcze w życiu czeka?”. Pytanie już na pierwszy rzut oka przekorne, ale mimo wszystko dla wielu osób prawdziwe. Po czwartej kresce mamy już ukształtowane poglądy, zawód, pracę, zainteresowania. Coraz rzadziej szukamy czegoś nowego, nieznanego, ryzykownego. Czas spędzamy trawiąc życie, które zbudowaliśmy w pierwszej jego połowie. Konsumujemy to, co do tej pory zrobiliśmy.

A gdyby tak wszystko to odwrócić? Pozwolić zegarowi tykać od nowa?

The Polska

W tym dziale znajdziecie podróże po naszym kraju. Podróże – ale takie podane trochę inaczej. Publicystykę podaną czasem z przymrużeniem oka, czasem z nutką nostalgii, a czasem też z łezką wspomnień. Miejsca zarówno oczywiste jak i zupełnie nieistniejące w świadomości podróżników – lub istniejące ale jakby pod zasłoną zapomnienia. Pomimo to jestem pewien że warte odwiedzenia, wspomnienia, utrwalenia. Zwłaszcza to ostatnie – utrwalenie – jest ważne: niestety wielu z nich już niedługo nie będzie.

Kamień na Kamieniu

Zawsze miałem słabość do zamków, choć wiele lat minęło zanim się zorientowałem. Ten dział to próba ogarnięcia całej sterty materiałów – zarówno z Polski jak i ze świata – które nazwoziłem przez ostatnie lata. Sterty nieobrobionych filmów i zdjęć zalegają na moich dyskach twardych czekając na moment, w których je zmontuję i uzupełnię o opisy miejsc. Trochę to czasu zajmie, ale myślę że powstanie bardzo fajna seria!

Maratony Świata

O ile podróżuję od niedawna (od 40 roku życia – skąd i nazwa bloga), to maratony biegam od zawsze. Gdy pytamy co było pierwsze – jajko czy kura, odpowiedź jest trudna. Czy zapytam jednak co było pierwsze: podróże czy maratony – oczywiście maratony. Maratony, które w efekcie doprowadziły w końcu do podróżowania, bo tę bakterię złapałem właśnie podczas wyjazdów zagranicznych na maratony. A że organizowane są one na całym świecie, to dzięki temu nigdy nie zabraknie miejsc do których chciałbym pojechać. Pojechać i upiec tam dwie pieczenie na raz: pobiegać i pozwiedać.

WSPIERA MNIE: