Romantykiem też czasem jestem, zwłaszcza gdy gryzą komary. Z dwojga chwil, gdy każdego dnia Słońce styka się z horyzontem, zdecydowanie preferuję porę wieczorną. Nie cierpię wcześnie wstawać…

Pomysł na ujęcia podsunęła autorka zdjęć – i choć zdarzyło mi się już wcześniej polować na widowiskowe zachody Słońca, to ten film zaliczam do najbardziej udanych w tej kategorii. No dobrze – będę szczery – to mój pierwszy zachód Słońca z którego jestem zadowolony 🙂