Category

Cmentarze

Zapraszam Was na kolejny odcinek moich „cmentarnych” podróży. Tym razem pokażę Wam klimatyczny – choć niewielki – cmentarz, przy którym zatrzymaliśmy się „na papieroska”. A raczej zatrzymał się szwagier, bo ja przecież nie palę!
Pierwsza noc była ciężka, gdyż jeszcze nie wiedzieliśmy o tym że ogrzewanie w hotelach należy dokupić osobno… Cóż, wszystkiego trzeba się nauczyć małymi kroczkami. A potem przyszedł poranek…
To z tego miejsca wg świętych ksiąg Bóg miał zebrać ziemię z której ulepił Adama. To tu, w Bazylice Grobu Pańskiego złożono ciało Jezusa. To Jerozolima – miasto, którego historią można byłoby obdzielić całe narody.
To była bardzo szybka sesja fotograficzna, wręcz błyskawiczna. Podczas podróży na Man Island mieliśmy przesiadkę w Liverpoolu – dość długą, połączoną z noclegiem. Okazało się, że dokładnie naprzeciw naszego noclegu znajduje się niewielki kościół otoczony wianuszkiem około dwustu grobów.
W filmie „Kochaj albo rzuć” bohaterowie Polskiej epopei komediowej „Sami Swoi” – Kargul i Pawlak – odwiedzają Amerykę. Jedną z najbardziej zapadających w pamięci scen jest ta, gdy znajdują oni piękny cmentarz, który okazuje się… cmentarzem dla zwierząt.
Główne cmentarzysko aut już dawno przekroczyło planowaną pojemność i dosłownie setki pojazdów stały poza ogrodzeniem. Czego tam nie ma! Samochody osobowe: w tym Corvette, Dodge, ciężarówki, autobusy…
Ten stojący pośrodku niemal bezludzia cmentarz wypatrzyłem jadąc z Ałmat do Aralska. W tamtą stronę nie było jednak czasu na zatrzymanie się – zrobiliśmy to więc w drodze powrotnej, gdyż widoczny był już z daleka – jego zabudowania górowały nad otaczającym je pustkowiem.
Mauzoleum Rodziny Wollerów – pokaźnych rozmiarów grobowiec przypominający niewielki pałac – znajduje się na obrzeżach małego dolnośląskiego miasteczka – Leśnej. Od wielu lat obiekt porasta gęsta roślinność, regularnie pada on także łupem różnorodnych wandali…
Chyba każdy z nas kojarzy ten widok: długie rzędy białych, skromnych, wojskowych krzyży ciągnących się wzdłuż nienagannie skoszonych, zielonych trawników. To zapadający głęboko w pamięć obraz amerykańskich cmentarzy wojennych znanych nam głównie z wielu hollywoodzkich produkcji filmowych.
Kolejne egzekucje przeprowadzano z niemiecką precyzją: 30 października, 2, 6 oraz 10/11 listopada. Jak podają źródła stosowano za każdym razem ten sam schemat: przeznaczonych do zabicia Polaków ustawiano w lesie, część z nich kopała doły, następnie wzywano ich do wydania sprawcy podpalenia.
1 2 3