Category

Bałkany
Albania, Blue Eye - film
Nieco dziwna ta atrakcja, pomyślałem. Po prostu dziura w ziemi. Choć z drugiej strony... wypływa z niej woda, a więc de facto nie jest to dziura, tylko źródło.
Na temat Jeziora Ochrydzkiego miałem dość bajkowe wyobrażenie: w mojej głowie dominowała wizja odciętego od świata, surowego i dzikiego miejsca…
Największą atrakcją Dvigradu jest – zwłaszcza dziś – jego pandemiczna historia. Przynajmniej czterokrotnie w czasach historycznych osada ta padła pod ciosami chorób. Dwie pierwsze epidemie miały miejsce w VI i VIII wieku…13
Miasto rośnie jak na drożdżach – widać to od razu. Jeszcze niedawno było zapadłym, jednym z wielu zapomnianych przez świat bałkańskich miejsc. I tak wciąż jest na peryferyjnych dzielnicach: moje ulubione porównanie to „Polska lat 90-tych”. Jednak centrum to zupełnie inna para kaloszy – tutaj, przy Placu Skanderbega miasto skoczyło o kilkanaście lat do przodu.
Uliczny artysta grający nocą na słynnym moście w Mostarze. Skromne możliwości instrumentu, więc tym razem i wykonanie skromne. Nie każda muzyka może być od razu hitem.
Cmentarz Męczenników powstał w 1971 roku z pomysłu ówczesnego „władcy” Albanii – Envera Hodży. Początkowo jego pełna nazwa brzmiała Cmentarza Męczenników II Wojny Światowej…
Zapraszam Was na kolejny odcinek moich „cmentarnych” podróży. Tym razem pokażę Wam klimatyczny – choć niewielki – cmentarz, przy którym zatrzymaliśmy się „na papieroska”. A raczej zatrzymał się szwagier, bo ja przecież nie palę!
Albania z perspektywy Polski to niepozorny kraj położony na samym końcu Bałkanów – dalej jest już tylko Grecja. Przez wiele dziesięcioleci był to kraj zamknięty dla międzynarodowej turystyki, dziwny i tajemniczy. Biorąc pod uwagę jego zimnowojenną historię…
Ludzie na całym świecie robią niezwykłe, fantastyczne, choć czasem niezbyt mądre rzeczy. Pewien mężczyzna na przykład zjadł całe drzewo – razem z szyszkami. Inny wjechał na hulajnodze na Giewont. Są na świecie ludzie, którzy skaczą ze spadochronem… bez spadochronu!
Nasza krótka podróż do Kosowa z założenia miała być intensywna: w planach mieliśmy pobiec w tamtejszych Górach Przeklętych ultramaraton, zwiedzić znajdujące się w tym kraju zabytki UNESCO oraz zdobyć – jeżeli zaistnieje taka możliwość i dopisze odrobina szczęścia…
1 2 3