Category

Afryka
W końcu po latach marzeń, pewnego niedzielnego poranka, stanąłem na gruzach Kartaginy. Niestety nie ujrzałem jej – zgodnie z rzuconą przez zwycięskich Rzymian klątwą – miejsce to zostało całkowicie zburzone. Opowiem Wam dziś jak doszło do tego, że po dumnej stolicy imperium istniejącego przez setki lat, nie pozostał dziś kamień na kamieniu.
To był spokojny poranek. Wyruszyliśmy wąską, dość zaniedbaną drogą na wschód Tunezyjskich bezdroży. Nie było ani za dziko, ani zbyt cywilizowanie. Nawet słońce niby piekło, ale tak bez przekonania. Samochód toczył się sennie naprzód, a przewijające się widoki ani nie zapierały tchu w piersiach
Wyobraźcie sobie górę. Taką dużą – cztery, pięć kilometrów wysokości. I pewnego dnia ta wielka góra wylatuje w powietrze. Pozostaje po niej ogromna dziura w ziemi: 9 kilometrów średnicy, 600 metrów głębokości, 260 kilometrów kwadratowych powierzchni.
Teraz, jak piszę ten krótki materiał, to okazuje się, że port w Bizercie ma niesamowitą historię: tutaj w latach 1920-1924 stacjonowała… flota Rosyjska. Flota „Białej Rosji” (tzw. Flota Wrangla), która uciekła z Krymu po zwycięstwie bolszewików.
To niewielki skalisty cypel, do którego można dojechać samochodem. Leży on kilkanaście kilometrów na północny-zachód od Bizerty; starego fenickiego miasta, dzierżącego tytuł najbardziej na północ położonego miasta Afryki…
Mój drogi podróżniczy pamiętniczku: ach co to był za dzień! Wszyscy narzekają, że podróżowanie jest drogie, że daleko, że ludzie w egzotykach  niemili. A jak mili, to pewnie knują i chcą nam coś sprzedać.
To miał być TEORETYCZNIE normalny maraton – taki, jakich przebiegłem już dziesiątki. Splot okoliczności spowodował jednak, że w pewien sposób impreza była niezwykła. Dla mnie na zawsze zostanie w pamięci
tare chińskie przysłowie mówi: „Jeżeli byłeś na Zanzibarze, to nie byłeś w Tanzanii. A jeżeli byłeś w Tanzanii – to nie byłeś na Zanzibarze”. I jest to prawda…
Zapraszam na mojego bloga, gdzie wkrótce znajdziecie więcej tego typu „utworów”, które przywiozłem z moich podróży. Oczywiście szukajcie ich w dziale Muzyka Świata. W pierwszym odcinku powitajcie Jose, gitarzystę z wyspy São Filipe, z Republiki Wyspy Zielonego Przylądka (Afryka)
Nie mam siły na podbiegach, nie umiem zbiegać, a na „krzywym” płaskim czuję się niepewnie. Jakby Bóg chciał żebyśmy biegali w dzikim terenie, dałby nam chwytny ogon!
1 2 3 4