Category

Afryka
Z finansowym podsumowaniem wyprawy do Gambii mam ten problem, że wyprawa miała miejsce trzy lata temu a ja dopiero dzisiaj staram się ją rozliczyć. Muszę więc opierać się na pamięci, która potrafi spłatać niespodzianki, a do tego – i o tym musicie mieć świadomość – wiele mogło się w tym czasie w Gambii zmienić.
Seksturystyka to wielki, globalny, dochodowy biznes. W powszechnej świadomości słyną z niego głównie kraje Azji Południowo-Wschodniej gdzie w krajach takich jak Tajlandia czy Indonezja mężczyźni w każdym wieku realizować mogą swoje dowolne fantazje…
Kraj Gambia – to Rzeka Gambia. Rzeka Gambia – to kraj Gambia. Tak to tutaj działa o czym wiedzą wszyscy, którzy choć raz odwiedzili ten najmniejszy kraj Afryki. Wszyscy, którzy zadali sobie trud by opuścić turystyczne resorty położone nad Oceanem Atlantyckim…
Ludzie podróżują po całym świecie. W każdym kierunku. Samotnie, w parach – lub w mniejszych bądź większych grupach. Zwykle są to podróże bez zwierząt gdyż nasi domowi ulubieńcy raczej nie przepadają za dalekimi wyprawami. Choć oczywiście i tutaj zdarzają się wyjątki! Bywa jednak i tak, że zwierzęta podróżują z nami bez naszej wiedzy… na gapę.
Ze względu na brak obostrzeń zdecydowanie najpopularniejszym od dłuższego już czasu kierunkiem wypraw „ku słońcu i tropikom” jest Zanzibar – tanzańska wyspa leżąca u wschodnich wybrzeży Afryki. Postaram się pokazać Wam jak taką wyprawę zorganizować… samemu!
Została już tylko jedna rzecz by domknąć tę wyprawę i pozostawić Tanzanię za sobą… Oczywiście czas na ceny i oceny, czyli na odpowiedzenie sobie na pytanie: ile to wszystko kosztowało i czy było warto.
Stare chińskie przysłowie mówi: „Jeżeli byłeś na Zanzibarze, to nie byłeś w Tanzanii. A jeżeli byłeś w Tanzanii – to nie byłeś na Zanzibarze”. I jest to prawda…
Wyobraźcie sobie górę. Taką dużą – cztery, pięć kilometrów wysokości. I pewnego dnia ta wielka góra wylatuje w powietrze. Pozostaje po niej ogromna dziura w ziemi: 9 kilometrów średnicy, 600 metrów głębokości, 260 kilometrów kwadratowych powierzchni.
W romansach pokazywali piękno Afryki. I nasza Lucy na taką właśnie Afrykę była przygotowana. Zapierające dech w piersiach wschody słońca, zwierzęta noszące w trąbach kwiaty, piękni młodzieńcy o muskularnej budowie – przepełnieni męskością i czcią do kobiet.
O 6:30 rano, z kilkunastominutowym opóźnieniem stajemy na szczycie. W oddali, dokładnie nad masywem Kilimandżaro natura prezentuje nam swój niezwykły spektakl barw – wschód słońca.
1 2 3