Category

Afryka
Maraton startował o 6:30 rano, i było jeszcze ciemno. Musicie wiedzieć, że Mauritius leży na południowej półkuli więc w lipcu tam jest środek zimy. To było bardzo śmieszne, gdy…
Coraz trudniej jest nad Polskim wybrzeżem czy też na śródlądowych rzekach znaleźć porty rybackie, które klimatem, wyglądem oraz pracującymi tam ludźmi przypominają te, jakie pamiętamy z odległych lat dzieciństwa. Większość z nich jeżeli przetrwała, to skomercjalizowała się i wygląda zupełnie inaczej niż kilkadziesiąt lat temu…
Co to były za emocje! Tego nie da się opowiedzieć, to trzeba zobaczyć. Wioska kontra wioska, tłum kontra tłum. Mieliśmy wrażenie że ogłuchniemy od dopingu wydobywającego się z setek gardeł zgromadzonych wokół kibiców…
Wyobraźcie sobie maraton, w którym na zwycięzcę czeka 30-kilogramowy worek ryżu. Maraton, na trasie którego – pomimo panującej temperatury blisko 40 stopni – nie ma punktów z wodą.
Jedna z politycznych legend 30-lecia międzywojennego głosi, że Polska miała duże szanse, by największa wyspa Oceanu Indyjskiego – Madagaskar – stała się naszą kolonią. Po co nam jednak Madagaskar, gdy dosłownie tuż obok leży cudowny Mauritius?
W Afryce łapownictwo zaczyna się dopiero powyżej pewnej kwoty. Poniżej to nie korupcja tylko wspomaganie oraz docenianie urzędnika, który przecież stara Ci się pomóc. Posłuchajcie, oto nasza historia…
Nieliczne plemiona Beduinów, które potrafią przetrwać na obrzeżach tego niegościnnego miejsca nazywają tę pustynię Ar-Rimal – czyli w wolnym tłumaczeniu po prostu piach. I tego piasku jest naprawdę dużo. Wyobraźcie sobie piaszczysty dywan: 1200 kilometrów długości, 500 kilometrów szerokości, i od 100 do 300 metrów grubości.
Na czym polegał „niewolniczy biznes” prowadzony na wyspie? To tutaj zwożono złapanych w środkowo-zachodniej Afryce niewolników. Byli przetrzymywani w niewyobrażalnie ciężkich warunkach, stłoczeni na niewielkiej powierzchni. Jak głosi legenda po wyspie chodzili wolno, sama rzeka była najlepszym z możliwych ogrodzeń.
Zastanawialiście się kiedyś gdzie mają miejsce największe katastrofy komunikacyjne świata? Wcale nie są to wypadki autobusów, upadki samolotów czy zderzenia czołowe pociągów. Największe katastrofy komunikacyjne to… zatonięcia promów!
Tak sobie pomyślałem, że całkiem sporo mam nagrań z różnymi lokalnymi muzykami z całego świata.  Jako pierwszy zaśpiewa Jose z Wysp Zielonego Przylądka. Jego krótki koncert gitarowy kosztował mnie 2 złote. Kolejnych przedstawicieli lokalnych nurtów będę wrzucał od czasu do czasu. Hej!