Afryka dzika – cytując wers z piosenki – kojarzy nam się głównie ze stadami przemierzających ten kontynent dzikich zwierząt. Jak już kilkukrotnie pisałem na moim blogu, to wizerunek zupełnie nieprawdziwy. Afryka jest obecnie w dużym stopniu zurbanizowana, a 99 procent żyjących tu niegdyś zwierząt dawno już zostało zjedzonych. Tak więc jedynymi stadami wędrującymi po drogach są zazwyczaj… ludzie. I nie robią tego na piechotę.

Kenia, Mombasa, uliczny Mad Max

Dzisiejszy materiał nie będzie jednak poświęcony walce o ochronę przyrody; dziś skupie się na innym zjawisku: lokalnej komunikacji samochodowej. Mowa o barwnych busach przewożących mieszkańców miast i wiosek z jednego miejsca na drugie.

Busy poruszające się pomiędzy położonymi niedaleko siebie miastami, miasteczkami i większymi wioskami w przeważającej części należą do prywatnych właścicieli będących jednocześnie ich kierowcami i mechanikami. Owszem, zdarzają się także niewielkie korporacje zrzeszające kilku lub kilkunastu kierowców, ale są one bardziej wyjątkiem systemu komunikacyjnego, niż jego cechą. Kierowcy busów sami ustalają trasy, i sami decydują kiedy jest odjazd – w przeważającej większości oznacza to, że pojazd rusza w trasę wtedy, gdy liczba pasażerów zapewnia kierowcy wystarczający zarobek. Tym, co w pewnym momencie przyciągnęło moją uwagę, nie były jednak zasady kursowania tych pojazdów, lecz ich koloryt.

Kenia, Mombasa, uliczny Mad Max

Pojazdy służące komunikacji w stolicy Kenii – w Mombasie – są w pewien dość unikalny sposób niezwykłe: od czubka dachu aż po błotniki oklejone są kolorowymi grafikami. Pochodzą one z popularnych filmów, gier, teledysków – i stanowią formę wyróżnienia się poszczególnych kierowców z tłumu. Gama kolorów, pomysłów oraz realizacji jest doprawdy imponująca: przykładowo mamy tutaj zarówno sceny z filmu Mad Max, Gladiator, Piraci z Karaibów czy Martix, bohaterów gry Grand Theft Auto, jak i poczet prezydentów USA; a wszystko to wymieszane z gwiazdami zarówno światowej jak i lokalnej muzyki pop i rap.

Mombasa jest w pewnym sensie matecznikiem tak oklejonych pojazdów – czym dalej od niej, tym kolorowych busów spotykamy mniej. Oczywiście zauważyć je można także w wielu innych częściach Afryki i Kenii, ale z moich dotychczasowych podróży mogę uznać, że Mombasa jest stolicą tej godnej zauważenia mody. Jeżeli miałbym szukać porównania w skali globalnej, to pierwsze co przychodzi mi do głowy to potężne, także kolorowe do granic rozsądku ciężarówki przemierzające Pakistan.

Zamiast rozpisywać się dłużej nad tym zwyczajem, zapraszam Was do galerii zdjęć.

Chcesz zobaczyć więcej zdjęć? Kliknij znaczniki na poniższej mapie.

Kenia – więcej losowych materiałów z wypraw:

Pojazdy i maszyny – więcej losowych materiałów z tej kategorii: