Przyroda

Podróż 068: Nepal cz.4 – Spotkałem legendarne Yeti?

Czy to możliwe, że podczas podróży przez Nepal - w trakcie marszu wzdłuż rzeki Kali Gandaki - znaleźliśmy ślady legendarnego Yeti?
Read More
Albania, Blue Eye - film

Podróż 059: Albania cz.6 – Blue Eye i legenda o smoku

Nieco dziwna ta atrakcja, pomyślałem. Po prostu dziura w ziemi. Choć z drugiej strony... wypływa z niej woda, a więc de facto nie jest to dziura, tylko źródło.
Read More
Arabia Saudyjska Al Ula UNESCO

Podróż 040: Arabia Saudyjska cz.4 – Starożytna Al Ula, UNESCO #2 (1293)

Arabia Saudyjska ma liczne powiązania archeologiczne z Jordanią, a dokładniej z tamtejszą Petrą. Zawdzięczamy to Nabatejczykom, którzy wędrowali po półwyspie...
Read More
Nepal - Zaginione Królestwo Lo

Podróż 068: Nepal cz.3 – Historia zaginionego Królestwa Lo, UNESCO #54 (kandydat)

Stolica Królestwa Lo została założona około 1380 roku n.e. przez przybyłego tutaj z północy tybetańskiego wojownika Amu Pala. Dziś jest to Nepal, ale kiedyś…
Read More
Gruzja Jaskinia Prometeusza

Podróż 065: Gruzja cz.6 – Jaskinia Prometeusza / Kumistavi

Odkryta w 1984 roku Jaskinia Prometeusza udowadnia, że Gruzja to nie tylko góry i lasy, ale także podziemne kompleksy jaskiń, które wciąż czekają na odkrycie…
Read More
Sierpc, Skansen Wsi Mazowieckiej

The Polska #067: Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu

W sercu Mazowsza, nieopodal miasta Sierpc, znajduje się skarb kulturowy w postaci Muzeum Wsi Mazowieckiej. To miejsce, które przenosi odwiedzających w czasie, oferując wgląd w tradycyjne życie…
Read More

Podróż 060: Wyspy Alandzkie cz.3 – Orrdalsklint

Także Wyspy Alandzkie mają swój najwyższy szczyt górski - nazywa się Orrdalsklint i ma 129 metrów wysokości. Zapraszam na film z zimowego wejścia :-)
Read More

The Polska #066: Muzeum Ewolucji i dinozaury w Warszawie!

Muzeum Ewolucji jest placówką naukową, więc możecie liczyć tutaj na szereg dodatkowych atrakcji - nie tylko dinozaury. Prehistoria jest doprawdy fascynująca!
Read More
1 2 3 4 5 6 14

Wyobraźcie sobie Ziemię, naszą planetę… bez człowieka. Albo z człowiekiem, ale takim sprzed kilku tysięcy lat – gdy był on zaledwie jednym z dziesiątek tysięcy gatunków zwierząt niezbyt odróżniającym się od reszty. Wyobraźcie sobie czasy w których lasy, góry i morza były wolne od działalności wyprostowanej małpy, która rozmnożyła się później niczym szarańcza…

To musiał być piękny widok. Niezmierzone przestrzenie planety pokryte dziką przyrodą. Niezmącony cykl następujących po sobie wiosen i zim. Krystalicznie czyste potoki, rzeki, oceany. Góry, które nie zostały przekroczone i równiny których nie wypaliło jeszcze ogniem rolnictwo. Lasy, których nikt nie wyciął i zwierzyna, której nikt jeszcze nie wybił – ogromne stada, które mogły swobodnie przemierzać wszystkie kontynenty wszerz i wzdłuż.

Wciąż wydaje nam się, że te dzikie tereny gdzieś tam jeszcze są. Daleko – tam gdzie nas akurat nie ma. Przecież widzimy to każdego dnia w telewizji, na YouTube, na zdjęciach na facebooku: lwy, słonie, delfiny, stada małp i innych kangurów. Ten świat soczystej przyrody i zwierząt gdzieś tam jest, hen daleko, tylko nas tam nie ma i dlatego go nie widzimy. Ale gdybyśmy chcieli, to on na nas czeka za horyzontem. Tam, gdzie nagrywają te wszystkie wspaniałe programy podróżnicze.

A nie jest to prawda. Tego świata już nie ma.

Wiem, bo byłem, bo widziałem. Dotarłem do miejsc pokazywanych w kolorowych pisemkach, widziałem miejsca, którymi media karmią nasze mózgi udając, że tam gdzieś wciąż jest dziki świat z obrazka.

Ale to wszystko kłamstwo.

Nasz świat jest zniszczony.

Przeludniony.

Zjedzony.

Nie ma dzikich i nieprzebytych dżungli, nie ma ciągnących się setkami kilometrów koralowych raf. Nie ma wielkich stad zwierząt przemierzających Afrykę. To wszystko bujda na resorach, w którą dla zachowania dobrego nastroju jesteśmy gotowi uwierzyć. Dżungle są wytrzebione i zamienione w lasy przypominające swoją wielkością parki. Rafy koralowe są martwe, i by znaleźć ich zdrowy kawałek trzeba płynąć kilometrami. Wielkie stada Afryki istnieją wyłącznie na filmach przyrodniczych kręconych w pilnie strzeżonych parkach narodowych – wszędzie indziej zwierzęta zostały już zjedzone. Możesz iść całymi tygodniami przez Afrykę i nie spotkać żadnego dzikiego zwierzęcia.

Nasze mózgi wypierają ten stan rzeczy. Wygodniej jest nam myśleć, że tam – daleko – wszystko jest okey. Że w oceanach pływają delfiny, w lasach małpki skaczą po drzewach, a po równinach pędzą stada zebr. Przecież widzieliśmy na filmach.

Ale ich tam nie ma.

Bezludne wyspy są przeludnione. Wieloryby wybite. Oceany zapchane miliardami ton śmieci spływających każdego dnia rzekami. Największym hobby człowieka jest wyrzucanie śmieci za okno: do lasów, jezior i rzek. Dzisiaj marzeniem dzieci w Afryce jest złapać małpę, zaszlachtować ją maczetą i upiec wieczorem nad ogniskiem. Dumą mieszkańca Ameryki Południowej jest wykarczowanie kolejnego hektara lasów pod uprawę soi. Najlepiej ogniem – puszczając przy okazji z dymem wszystko co żywe.

Przeczytałem na Facebooku wypowiedź pewnej matki-polki:

„Słyszałam, że w Bieszczadach pojawiły się wilki. Czy to prawda? Chciałam jechać z dziećmi, ale teraz się waham i boję. Czy ktoś mógłby coś z tymi zwierzętami zrobić? Przecież są niebezpieczne i stanowią zagrożenie dla turystów”

I to jest cała prawda o człowieku. Zabić wszystko, co się rusza.

Dla poprawy humoru obejrzyjcie sobie kilka filmów z kategorii PRZYRODA. Nakręciłem je tak, by nie było widać tego całego śmietniska wokół. Nie chcę robić Wam przykrości, więc poudawajmy, że to wszystko gdzieś tam jeszcze jest. Takie piękne, dzikie i urocze.

Zapraszam także do odwiedzenia mojego krajobrazowego kanału na Instagramie: