Maraton w Toruniu leży mi na sercu sentymentalnie od prawie trzydziestu lat. To tutaj jeszcze podczas studiów stawiałem pierwsze maratońskie kroki – zaraz po Maratonie Warszawskim i równolegle z nieistniejącym już niestety Wrocław Maratonem. Choć biegów maratońskich w Toruniu mam już kilkanaście, to w tym roku byłem tylko obserwatorem – w pracy, jako dziennikarz.
Z tej okazji miałem niezwykłą przyjemność zapowiedzieć podczas tej imprezy wchodzący na rynek biegowy nowy produkt dla biegaczy: Parówki prosto od Krowy. Co to takiego? Zapraszam na film – tam znajdziecie pełną odpowiedź !!