Miasta

Podróż 041: Tanzania cz.9 – Zanzibar i Stone Town, UNESCO #25 (173)

Stare przysłowie mówi: "Jeżeli byłeś na Zanzibarze, to nie byłeś w Tanzanii. A jeżeli byłeś w Tanzania, to nie byłeś na Zanzibarze". I jest to prawda...
Read More

Wyprawa 048: Kazachstan cz.8 – Mauzoleum Ahmeda Chodży Jesewi w Turkiestanie, UNESCO #23 (1103)

Tego dnia mieliśmy do pokonania przeszło półtora tysiąca kilometrów. Na kalkulatorze wyglądało to jeszcze realnie: 15 godzin jazdy z prędkością 100 km/godz. Nawet powinno zostać trochę czasu sen. Oczywiście plan okazał się nierealny: gdzieś w połowie drogi zaczęło robić się już ciemno.
Read More

Podróż 043: Bośnia i Hercegowina cz.6 – Pokażę Wam dziś Jajce!

Kiedy zobaczyliśmy znak drogowy z napisem Jajce od razu wiedzieliśmy, że musimy tam pojechać. Bośnia i Hercegowina przygotowała dla nas kolejną niespodziankę!
Read More

Wyprawa 047: Niemcy cz.1 – Stare miasto w Wismar, UNESCO #22 (1067-002)

Wismar Wismar, i po Wismar – tak chciałbym podsumować moją krótką, bo zaledwie kilkugodzinną wizytę w niemieckim Wismar. I wiecie co? Tak właśnie podsumuję. Przyjechałem, „pstrykłem” kilka fotek, i pojechałem. Co tu dużo rozwodzić się w temacie, że mi się nie podobało? No nie podobało. I już.
Read More

The Polska #039: Baszta Czarownic w Strzelcach Krajeńskich

Nikt z nas nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji. Uważamy, że historie o wiedźmach – uczestniczkach tajnych nocnych biesiad z diabłem – są od naszego kraju odległe nie tylko w czasie, ale i w przestrzeni. Tymczasem stosy czarownic płonęły także na terenach dzisiejszej Polski. Nie wierzycie?
Read More

Podróż 043: Bośnia i Hercegowina cz.5 – Banja Luka i Twierdza Kastel

Zastanawialiście się kiedyś co oznacza powiedzenie "opowiadać banialuki"? Bośnia i Hercegowina - a dokładniej miasto Bania Luka - udzieliła nam odpowiedzi…
Read More

Podróż 042: Włochy cz.3 – Przekroczyć Rubikon!

Kości zostały rzucone. Spalić za sobą mosty. Przekroczyć Rubikon... To synonimy decyzji, od której nie ma już odwrotu. Skąd się wzięło to ostatnie powiedzenie?
Read More

Podróż 048: Kazachstan cz.5 – Aralsk i Jezioro Aralskie

Zapraszam Was w podróż nad Morze Aralskie - w podróż po dnie jeziora w Kazachstan, które kiedyś było czwartym największym jeziorem naszej planety…
Read More

Podróż 048: Kazachstan cz.1 – Niezwykłe oblicza Nur-Sułtan

Kazachstan to nie tylko rozległe stepy i niekończące się przestrzenie. To także nowoczesna stolica kraju Nur-Sultan, która od niedawna wróciła do nazwy Astana…
Read More
1 2 3 4 5 6

Lubię czytać książki. Gdybym miał czas, to przeczytałbym wszystkie. Po dwa razy. Ponieważ jednak czasu mam mało (jak widać, nawet blog jest dziurawy z braku czasu) to muszę wybierać. A gdy już trzeba wybrać, zwykle decyduje się na książki o czymś, o czym nie mam zielonego pojęcia. Bo co to za przyjemność czytać o czymś, na czym człowiek się zna? To jak pójść zwiedzać las, w którym było się sto razy.

Czemu o tym piszę w dziale tematycznym „Miasta”? Otóż całkiem niedawno (choć gdy czytacie te słowa mogło minąć już nawet dziesięciolecie…) kupiłem książkę pod tytułem „Geografia osadnictwa” autorstwa Danieli Szymańskiej. Książka traktuje o rodzajach miast, ich strukturze, metodach zakładania, wzrostu, klasyfikacjach i innych zaskakująco frapujących zagadnieniach. Frapujących, gdyż miałem nikłą świadomość o ich istnieniu.

Książkę przeczytałem od deski do deski, choć momentami była to dość oporna lektura ze względu na mocno akademicki język autorki. Ulicówki, wsie kupowe, nieregularne, krzyżowe, szkieletowe, skupione, mieszane, wieloogniskowe. A to tylko o wioskach! Gdy wejdziemy w analizy miast, poziom abstrakcji sięga zenitu. Modelowanie miast to fascynująca próba analizowania czegoś, czego zanalizować się nie da. Na rozwój miast wpływa tyle czynników, że ani człowiek ani komputer tego nie ogarnie. Rodzaj ludności, zakładów, przemysłu, terenu, kompozycji, historycznych zależności czy komunikacji. Liczba elementów wpływających na kategorię miasta nie ma końca…

A jednocześnie są ludzie, którzy znajdują w tej analizie radość. Choć każde miasto jest inne, to oni i tak podzielą je na składowe, wyróżnią dzielnice, narysują siatkę komunikacyjną, skategoryzują rzeki oraz ocenią mieszkańców przez pryzmaty przychodów. I wyjdzie im, że wybrane miasto należy do kategorii „megapolis globalnych lewoskrętnych usługowych z siatką sztokholmską z domieszką waszyngtońskiej ukierunkowane poziomo na strukturze funkcjonalno-przestrzennej”. Szach – mat.

Mógłbym dokuczać takiej analizie i całej dziedzinie wiedzy – gdyby nie to, że tak rzeczywiście jest. Każde miasto jest inne, ale dostrzeganie ich różnic i podobieństw w skali całego świata nabiera rumieńców. Ogarnąć tę syntetykę można jednak dopiero za pomocą trzeciego oka. Bo dwa zwykłe nie wystarczą.

Polecam tę trudną lekturę – po niej nigdy już Wasze zwiedzanie jakiegoś przypadkowego miasta nie będzie takie samo!

#Miasta #Miasto