Category

Przyroda
Mało który z pasażerów licznych pociągów pędzących linią kolejową nr 131 na trasie Bydgoszcz – Tczew zwróci uwagę podczas podróży na trwający raptem dwadzieścia pięć sekund przejazd po jednym z najciekawszych ceglanych mostów w naszym kraju. Mowa o moście zbudowanym w XIX wieku we wsi Kozłowo k. Świecia.
„Stoi na stacji lokomotywa. Ciężka, ogromna, pełna paliwa…”. Już nie stoi, została sama stacja. Przystanek Mirakowo to największa stacja na trasie zamkniętej w 1999 roku linii kolejowej Chełmża – Kowalewo Pomorskie. Kiedyś był to całkiem ruchliwy obiekt, wyposażony w trzy tory, duży 2-torowy peron, sygnalizację, bocznice, rampę rozładunkową…
W mojej świadomości Chudy Wawrzyniec pojawił się dobre kilka lat temu, gdy po raz pierwszy „Internety” obiegło zdjęcie finiszującego zwycięzcy biegu – Piotra Bętkowskiego – pokonującego ostatnie setki metrów z triumfalnie wzniesioną płonącą racą. Przyznam, że zdjęcie wywoływało ciarki…
Pierwsza noc była ciężka, gdyż jeszcze nie wiedzieliśmy o tym że ogrzewanie w hotelach należy dokupić osobno… Cóż, wszystkiego trzeba się nauczyć małymi kroczkami. A potem przyszedł poranek…
Podczas robienia zdjęć rozmawiałem z dwoma osobami mieszkającymi od lat przy torach. Co najbardziej mnie zaskoczyło, obie nie potrafiły dokładnie wskazać kiedy przestały jeździć tędy pociągi…
Na pożegnanie z Półwyspem Arabskim zapraszam Was do starożytnej Al Uli – miejsca wybudowanego przez Nabatejczyków. Tych samym, którzy stworzyli słynną Jordańską Petrę. Po raz pierwszy także pokażę Wam podsumowanie wyprawy…
Siedząc w domu i biadoląc nad swoim nieszczęsnym losem uznałem, że muszę sobie coś wymyślić do „podróżniczej” roboty. I zupełnie, ale to zupełnie przypadkiem podczas treningu wpadł mi do głowy pomysł. Trasę którą biegam niemal każdego dnia w kilku miejscach przecina nieczynna już linia kolejowa nr 209 z Chełmży do Kowalewa Pomorskiego. Postanowiłem ją zwiedzić....
W pięciu poprzednich odcinkach mojej opowieści o wyprawie na Antarktydę opowiadałem Wam o tym jak na nią dotrzeć, ile kosztuje taka wyprawa, oraz pokazywałem jej surowe piękno. Czas powoli żegnać się z tym najbardziej oddalonym od cywilizacji kontynentem. Żeby jednak nasza opowieść była kompletna wypada powiedzieć także trochę o przeszłości, a także o przyszłości tego...
Zastanawialiście się kiedyś „co by było, gdyby coś się zmieniło”? Gdyby jakiś mały puzzel Waszego życia upadł nie na tę stronę, na którą upadł?
Gdy ja podróżuję, czasem znikając na całe tygodnie, moja żona sadzi, przeszczepuje, rozsadza, przerzedza, zagęszcza, chucha i dmucha… na roślinki. Zaczęło się pięć lat temu i tak rosną te chwasty i rosną. Coraz to ich więcej, i coraz to są większe. Na podwórku ledwo już jest gdzie zaparkować, bo wszędzie tylko rośliny i rośliny
1 2 3