Cmentarz, który pragnę Wam dziś zaprezentować, leży w Pakistanie, około 30 kilometrów na wschód od centrum Karaczi, największego miasta tego kraju. Powstał mniej więcej na początku XVI wieku, w czasach gdy regionem tym rządziła dynastia Mogołów. Choć nowi władcy tej krainy byli wyznawcami Allaha, to ich zwyczaje pogrzebowe wyróżniały się znacznie od wielu innych muzułmanów. Otóż dopuszczali oni, by groby zmarłych były bogato zdobionymi pomnikami – a nie jak nakazuje tradycja skromnymi pochówkami, często tylko niedbale zaznaczonymi przypadkowym wręcz kamieniem…
Kilkadziesiąt tutejszych grobowców wzniesiono z kolorowego piaskowca. Powiedzieć o nich, że są bogato zdobione to tak, jakby nic nie powiedzieć – każdy ich fragment, nawet najmniejszy, pokrywają misterne ornamenty. Na niektórych z grobów twórcy posunęli się nawet krok dalej utrwalając na płytach zarówno życie zmarłego, jego zawód, rodzinę – jak i powód śmierci. To tradycja zupełnie przeciwstawna do tego, co reprezentuje większość islamskich praw.
Grobowce Chaukhandi opisane są jako cmentarzysko plemienia Sindhi (w tym głównie grup Jokhio, Burfat, Sheikh) – także dziś dominującego na terytoriach południowego Pakistanu. Część grobowców ma formę pojedynczego pochówku, ale kilkanaście z nich tworzy zwarte grupy po kilka – maksymalnie osiem – grobów stojących na wspólnej platformie. Taka kompozycja już z daleka przyciąga uwagę i wyróżnia się w terenie.
Typowy sarkofag składa się z sześciu pionowych płyt, z których dwie długie znajdują się po każdej stronie grobu, wskazując długość ciała, a pozostałe dwie pionowe po stronie głowy i stóp. Te sześć płyt przykrywa drugi sarkofag, składający się z sześciu podobnych pionowych płyt, ale mniejszych, co nadaje grobowi kształt piramidy. Górna skrzynia jest dodatkowo przykryta czterema lub pięcioma poziomymi płytami, a najwyższa konstrukcja jest ustawiona pionowo, a jej północny koniec często jest wyrzeźbiony w kształcie gałki zwanej koroną lub turbanem. Grobowce zdobią wzory i motywy geometryczne, w tym przedstawienia figuralne, takie jak jeźdźcy na koniach, sceny myśliwskie, broń i biżuteria – Wikipedia.
Analizując ornamentykę grobów łatwo jest rozpoznać, które z nich należą do mężczyzn, a które do kobiet. Tam, gdzie przedstawiana jest biżuteria lub dzieci, tam są grobowce kobiet. Broń, strzały, konie, korony, turbany – te elementy wskazują na groby mężczyzn. Badacze analizujący grobowce Chaukhandi są zdania, że stanowią one absolutnie unikatowe dzieło w tradycji całego islamu, a ich monumentalny charakter jest wyjątkiem nigdzie indziej w tej religii niespotykanym. Największy ich rozwój przypada na pierwszą połowę XVII wieku, kiedy to zaczęto je nazywać Grobowcami Beludżystanu – od nazwy jednej z tutejszych grup plemiennych. Co jak wskazują badacze jest bardzo mylnym określeniem, gdyż forma tych grobów zupełnie nie odpowiada tradycji samych Beludżów.
Jak zwiedzić to miejsce? Przed wejściem na cmentarz łatwo wynająć przewodnika. Jego koszt to zaledwie kilka złotych, a w zamian pokaże on Wam wiele ciekawych punktów i rzeźb, których sami raczej nie odnajdziecie w tej prawdziwej klęsce urodzaju.
Różnicę pomiędzy bogatymi historycznymi pochówków a dzisiejszymi skromnymi zasadami grzebania zmarłych najprościej zrozumieć spoglądając kilkaset metrów dalej, ku znajdującym się w pobliżu współczesnym grobom wyznawców islamu. Są to zaledwie kupki kamieni, czasem tylko oznaczone białą farbą – prawie zawsze niepodpisane. Należy jednak pamiętać, że są to groby biednych mieszkańców okolicy, i nie można ich wprost porównywać z grobami wojowników oraz wodzów plemiennych sprzed kilkuset lat. Niemniej różnica jest dość wstrząsająca.
W 1993 roku zajmujące około trzy kilometry kwadratowe powierzchni cmentarzysko przyjęto na pakistańską listę wstępną do UNESCO. Czy władze Pakistanu któregoś dnia zdecydują się zgłosić ostatecznie to ciekawe miejsce na główną Listę Dziedzictwa UNESCO? Tego nie wiemy – prywatnie jestem przekonany, że na to w pełni zasługuje.