Niemniej nie mogłem oprzeć się pokusie, by odwiedzić wystawę ciężkiego sprzętu wojskowego towarzyszącą targom militarnym Defence24 Day, które miały miejsce na Stadionie Narodowym w połowie zeszłego tygodnia. Nie jechałem na to wydarzenie specjalnie, bo to byłoby średnio sensownie – ale byłem akurat przejazdem w stolicy jadąc na Półmaraton Białystok; zatrzymałem się więc na godzinkę wypić kawkę, popatrzeć i popstrykać małe fotograficzne co-nieco.
Sprzęt fajny: taki nowoczesny – z Polski i z Ameryki. Na pytanie jednego z podoficerów jak mi się podobają czołgi odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że są dość twarde! Niestety warszawiaków dni otwarte zupełnie nie uwiodły – było pusto. No ale wiadomo; czołg jest na gąsienicach, a kto by tam jeździł oglądać jakieś głupie gąsienice i inne owady. Od tego są Ogrody Zoologiczne!
Bardzo podobał mi się nasz krajowy BAOBAB – czyli potężny system narzutowego stawiania pól minowych. Piękny z sylwetki, skuteczny w swoim zadaniu, chciałbym taki mieć na własność. Choć pojazdy MRAP – czyli przysadziste maszyny potrafiące przetrwać najechanie na minę przeciwczołgową – też robią wrażenie. Wjechać czymś takim na miasto, carnąć się po centrum Torunia – to byłoby przeżycie! Można pomarzyć…
Dobra, nie wydłużam, bo pierwotnie miałem tu wstawić jedynie galerię zdjęć. Dużo ich nie jest, ale to fajna kropelka do mojej kolekcji sprzętu wojskowego, którą z uporem maniaka wzbogacam w różnego rodzaju muzeach. Zdecydowanie w zbiorach tych brakuje mi nowoczesnego sprzętu; więc to chyba odświeżająca odmiana. Miłego oglądania!














