To był ze wszech miar dziwny maraton. Zapomniałem pobrać w biurze zawodów numer startowy, i na starcie ustawiłem się bez chipa. W ogóle się nie zweryfikowałem… Niespotykane, bo przecież mam doświadczenie – w zawodach biegowych brałem już udział kilkaset razy. Zmyliła i zdezorientowała mnie bramka prowadząca do amfiteatru.

Przyjechałem do Rogoźnika zasadniczo nieprzygotowany nawet informacyjnie – gdzie jestem, jaki bieg przede mną? Wiedziałem że maraton… że po lesie, że po szutrówkach… ale że po bagnie?

O tym, że biegło mi się rewelacyjnie i że to była fajna przygoda przekonałem się dopiero w domu, składając ten film i oglądając na monitorze ujęcia z kamery. Czym dłużej oglądałem, tym bardziej mi się podobało. Dziwny ten maraton 🙂

Zapraszam Was dziś na maraton do Rogoźnika. Gmina Bobrowniki. Powiat Będziński. Województwo Śląskie! Spodoba się wszystkim, którzy lubią – ze wszech miar – przyrodę!