Woda

Czy zjadł Was kiedyś krokodyl? Skoro czytacie te słowa, to pewnie nie. Dla mnie Tanzania przygotowała 6-metrową bestię, która stanęła na mojej drodze i czekała...
Read More
Czym różni się lodołamacz liniowy od czołowego? Stacjonujące na Wiśle we Włocławku jednostki zdradzają swoje tajemnice...
Read More
Port rybacki Tanji to prawdziwa, stara Gambia. Piękne, kolorowe, drewniane łodzie unoszą się na falach a rybacy… to koniec bajki, ten świat właśnie się kończy…
Read More
Gorąco polecam Wam korzystanie – choćby z ciekawości – z promów i zwrócenie na nie uwagi podczas wakacji spędzanych w naszym kraju. Zwykle stanowią one piękny lokalny koloryt i spinają miejsca niezwykłe, zdawałoby się „odcięte od świata”.
Read More
Antarktyda nie jest tanim miejscem. Myślę, że nigdy więcej nie wydam tylu pieniędzy na podróż – chyba, że postanowię polecieć na Księżyc. Ile kosztowała wyprawa?
Read More
Aż trudno uwierzyć w to, że kiedy wyspa Mauritius została odkryty w 1505 roku przez Portugalczyków, była zupełnie niezamieszkała. Gwiazda Oceanu czekała na…
Read More
Górzysta Chorwacja jest idealnym miejscem na legendy. A oto i ona: dawno, dawno temu - za siedmioma górami i siedmioma rzekami była krajna, której mieszkańcy…
Read More
Wasantapańćami Basant Panchami to wiosenne święto związane z kultem Saraswati - bogini nauki i sztuki. Jednej z trzech bogiń, równoważących siły trzech bogów…
Read More
1 4 5 6 7

Nie mam duszy żeglarza. Zawołanie „Płyń przez morza i oceany!” jest dla mnie raczej obce. Ale pomimo to mam swoje podróżnicze marzenia związane z wodą: być może niezbyt wielkie, ale jednak. Chciałbym spłynąć Nilem, Amazonką, Orinoko. Jakąś wielką rzeką Indii oraz Syberii. Spłynąć tak absolutnie po turystycznemu: posadzić stary, leniwy tyłek na pokładzie jakiejś drewnianej łajby, z barkiem na pokładzie, i siedzieć kilka dni gapiąc się nonszalancko na mijany brzeg.

Jak widzicie nie jest to zbyt wyśrubowane marzenie – jak na podróżnika, za którego przecież się uważam. Cuda świata i przyrody mają się przewijać przed moimi oczami ruchem jednostajnym, a ja będę się na nie tylko patrzył i chłonął widoki. Będę pił drogie whisky z coca-colą bezczeszcząc w ten sposób ten drogocenny trunek, będę narzekał na komary i słońce, będę spał w wygodnej kajucie mając do dyspozycji lokaja i ekipę myjącą pokład. Do szczęścia jak widać niewiele mi trzeba.

Brzeg w moim marzeniu musi być godzien mojej podróży. Mają być na nim starożytne świątynie (Nil), dzikie dżungle (Amazonka), przepastne góry (Orinoko), bezkresna tundra (Syberia) lub zaginione kultury (Indie). Do szczęścia niewiele trzeba, ale jednak trochę…

Siedzę tak i czekam aż się spełni. Przepłynąłem do tej pory starym rosyjskim „lodołamaczem” Cieśninę Drake, trochę potaplałem się na drewnianej łodzi w delcie Mekongu. W cieśninie Drake falowało nieprzyjemnie, a Mekongiem razem ze mną płynęły setki worków pełnych śmieci. Czasem lepiej, gdy marzenia się nie spełniają…

Ja jednak wciąż jestem gotów dać im szansę. A niech mnie. Żeby nie zabrakło tylko tej coca-coli do drinków!

#Woda

#Rzeki

#Morza

#Oceany

#Strumienie