Woda

Słone jezioro Akrotiri, flamingi
Różowe flamingi na Jeziorze Akrotiri to widok, który zwiedzający Cypr turyści zawsze chętnie przywożą ze sobą do domów. Ich spotkanie nie jest sprawą prostą...
Read More
Baatara Gorge Waterfall
Liban jest krajem bardzo mocno niedocenianym w turystyce, choć prawdziwi podróżni znają jego mocne punkty. Niestety czasy w których żyjemy nie zachęcają…
Read More
Most wiszący na rzece Drini
Kto nigdy nie zrobił czegoś ryzykownego, ręka w górę. Kosowo trzymało dla nas tę atrakcję w ukryciu, i wiszący most na rzece Drini pokazało z zaskoczenia...
Read More
Grobla Olbrzymów w Irlandii Północnej
Jeżeli uznamy, że Irlandia Północna była kiedyś zamieszkana przez olbrzymy, to legenda o Grobli Olbrzymów ma sens. W każdej legendzie jest ziarenko prawdy…
Read More
Egipt, Nilometr w Kairze
Starożytny Egipt był uzależniony od wylewów Nilu. Coroczna powódź była groźna zarówno wtedy, gdy wody było zbyt dużo, jak i zbyt mało. W celu oceny sytuacji…
Read More
Od czasu gdy Armenia straciła dostęp do Araratu jej najwyższa górą jest wulkan Aragac. Tworzą go cztery wierzchołki z najwyższym liczącym 4090 metrów n.p.m…
Read More
Kerry Way Ultra
Kerry Way Ultra to impreza wymykająca się sprawiedliwej ocenie. Bieg ultra w Irlandii to ciekawy pomysł, a dystansie 200, 101 oraz 58 km pozwalają wybrać…
Read More
Langarica Canyon
Na Kanion Langarica natknęliśmy się dzięki temu, że wieczorem pytaliśmy lokalsów o to, co ciekawego mają w okolicy. Pod tym względem Albania potrafi zaskoczyć…
Read More
Finlandia - jak powstało Morze Bałtyckie?
Jak powstało Morze Bałtyckie? Idealnym miejscem do szukania odpowiedzi na takie pytanie jest Finlandia, i położony tam Archipelag Kvarken w którym dno morza…
Read More
1 2 3 8

Nie mam duszy żeglarza. Zawołanie „Płyń przez morza i oceany!” jest dla mnie raczej obce. Ale pomimo to mam swoje podróżnicze marzenia związane z wodą: być może niezbyt wielkie, ale jednak. Chciałbym spłynąć Nilem, Amazonką, Orinoko. Jakąś wielką rzeką Indii oraz Syberii. Spłynąć tak absolutnie po turystycznemu: posadzić stary, leniwy tyłek na pokładzie jakiejś drewnianej łajby, z barkiem na pokładzie, i siedzieć kilka dni gapiąc się nonszalancko na mijany brzeg.

Jak widzicie nie jest to zbyt wyśrubowane marzenie – jak na podróżnika, za którego przecież się uważam. Cuda świata i przyrody mają się przewijać przed moimi oczami ruchem jednostajnym, a ja będę się na nie tylko patrzył i chłonął widoki. Będę pił drogie whisky z coca-colą bezczeszcząc w ten sposób ten drogocenny trunek, będę narzekał na komary i słońce, będę spał w wygodnej kajucie mając do dyspozycji lokaja i ekipę myjącą pokład. Do szczęścia jak widać niewiele mi trzeba.

Brzeg w moim marzeniu musi być godzien mojej podróży. Mają być na nim starożytne świątynie (Nil), dzikie dżungle (Amazonka), przepastne góry (Orinoko), bezkresna tundra (Syberia) lub zaginione kultury (Indie). Do szczęścia niewiele trzeba, ale jednak trochę…

Siedzę tak i czekam aż się spełni. Przepłynąłem do tej pory starym rosyjskim „lodołamaczem” Cieśninę Drake, trochę potaplałem się na drewnianej łodzi w delcie Mekongu. W cieśninie Drake falowało nieprzyjemnie, a Mekongiem razem ze mną płynęły setki worków pełnych śmieci. Czasem lepiej, gdy marzenia się nie spełniają…

Ja jednak wciąż jestem gotów dać im szansę. A niech mnie. Żeby nie zabrakło tylko tej coca-coli do drinków!

#Woda

#Rzeki

#Morza

#Oceany

#Strumienie