Muzeum Oręża Polskiego znajduje się w samym centrum Kołobrzegu, zaledwie dwieście metrów od Ratusza Miejskiego. W swoich zbiorach posiada mocno przekrojowe eksponaty; począwszy od średniowiecza, aż do czasów bezpośrednio następujących po II wojnie światowej. Ekspozycję podzielić można na dwie zasadnicze części: wewnętrzną, znajdującą się w specjalnym budynku wystawowym, oraz zewnętrzną zlokalizowaną tuż przy budynku na placu o wymiarach około 60 x 50 metrów. Niestety podobnie jak większość innych tego typu instytucji muzeum w sposób wyraźny cierpi na brak przestrzeni, którą można byłoby wykorzystać pod kolejne eksponaty.
Wewnątrz budynku znajdziemy ciekawe kolekcje zarówno broni lekkiej, mundurów i wyposażenia piechoty – pistoletów, strzelb, amunicji, bagnetów itd. jak i ciężkie karabiny maszynowe, działa oraz kilka egzemplarzy samochodów – oraz perełkę: pięknie wyeksponowany polski samolot wielozadaniowy CSS-13 będący licencyjną produkcją sowieckiego słynnego Po-2, czyli Kukuruźnika. Są także obowiązkowe tablice informacyjne i spora liczba ekspozycji tematycznych od średniowiecza, aż do szturmu miasta Kołobrzeg w marcu 1945 roku.
Choć ekspozycja wewnętrzna jest doskonale przygotowana, to prawdziwa uczta dla oczu czeka jak zwykle na zewnątrz budynku. Pierwszym co przykuwa uwagę jest ogromna, pochodząca z lat 60-tych ciężka, gąsienicowa wyrzutnia rakiet SCUD-A. Imponujące rozmiary zarówno wyrzutni jak i samej rakiety robią wrażenie nawet dziś – a warto pamiętać, że kiedyś był to jeden ze straszydeł Zimnej Wojny.
W kolekcji broni pancernej ustawionej rzędem obok wyrzutni wyróżniają się transporter OT-62 Topas, działo samobieżne ASU-85 oraz najcięższe działa samobieżne II wojny światowej – ISU-152 mm i ISU-122 mm. Szacunek pomieszany z pierwotnym lękiem budzi także jeden z tzw. łowców kotów, czyli czołg ciężki IS-2M Josef Stalin.
Ze względu na ograniczoną przestrzeń bardzo skromnie reprezentowane są siły lotnicze. Trzon wystawy lotniczej stanowi radziecki odrzutowy wielkoseryjny bombowiec Iliuszyn Ił-28; zajmuje on dobre dziesięć procent dostępnej powierzchni. W promocji sił powietrznych wspierają go wielozadaniowy samolot uderzeniowy Suchoj Su-22 wycofany ze służby w Lotnictwie Polskim, oraz pochodzący z lat 60-tych helikopter SM-2 w wersji ewakuacji medycznej.
Ciekawie jest także w „segmencie” wozów opancerzonych piechoty: możemy obejrzeć zarówno II-go wojenny, odrestaurowany niemiecki SD.KfZ 251/6 będący koniem roboczym Wehrmachtu, jak i powojenne produkcje sowieckie: BRDM-1, BRDM-2, BTR-152 oraz BTR-60 w wersji i malowaniu milicji obywatelskiej.
Wśród zwykle lekceważonej przez zwiedzających artylerii ciągnionej na uwagę zasługują ciężkie haubice ML-20 oraz wciąż podobno spotykana na polach Ukrainy haubica D-1; obie kalibru 152 mm. Jest także bardzo moim zdaniem ciekawa 8-prowadnicowa lekka wyrzutnia rakietowa WP-8Z polskiej produkcji, przystosowana do potrzeb wojsk powietrzno-desantowych. Została ona wyprodukowana w zaledwie kilkudziesięciu egzemplarzach w 1964 i 1965 roku, ale pozostawała na uzbrojeniu Wojska Polskiego aż do początku lat 90-tych minionego wieku.
Wstęp do muzeum jest płatny, kasy biletowe znajdują się w wejściu do głównego budynku. Zwiedzanie zajmie Wam około godziny, a wszelkie niezbędna dodatkowe informacje znajdziecie na stronie muzeum.kolobrzeg.pl
Nie pozostaje mi nic więcej, jak zaprosić Was do obejrzenia skromnej galerii zdjęć mojego autorstwa.
I tyle.