Zawsze zwiedzając tego typu urocze miejscowości – bez względu na to, czy znajdują się one w Słowacji, w Czechach, na Węgrzech czy w Szwajcarii – zastanawiam się nad tym, ile tego typu niezwykle kameralnych i przepięknych miejsc straciła Polska podczas wojen. Trzy największe tragedie jakie przetoczyły się niczym walec przez nasz kraj – Potop Szwedzki, Powstanie Styczniowe oraz II wojna światowa – dotknęły bowiem nie tylko ludzi, ale też niemożliwe już do odtworzenia zabytkowe założenia architektoniczne.
Bardejów jest miastem, którego korzenie tkwią we wczesnym średniowieczu. Prawdopodobnie w XI wieku – w ramach błyskawicznej ekspansji Piastów – miasto to trafiło nawet pod władanie Bolesława Chrobrego, aczkolwiek tylko na krótki okres czasu. Przez większość swojej historii Bardejów znajdował się w kręgu panowania Królestwa Węgier. W XIII wieku funkcjonował w centrum miasta jeszcze jeden Polski akcent: klasztor cystersów, który założyli sprowadzeni przez węgierskich władców mnisi z Ziemi Sandomierskiej. Niestety w XIV wieku klasztor ten znikł z kart historii, być może na skutek znanych nam choćby z legendy o krakowskim lajkoniku najazdów tatarskich.
W 1320 roku Bardejów uzyskał prawa miejskie nadane mu przez Króla Węgier – Karola Roberta Andegaweńskiego. Szybkiemu rozwojowi miasta sprzyjały przywileje, w tym zwolnienie z opłat skarbowych, z podatków oraz z lokalnych czynszów. W efekcie już sto lat później miasto było prężnym ośrodkiem handlu i rzemiosła – zatrzymywali się w nim kupcy podróżujący z półwyspu bałkańskiego zarówno do Polski, jak i na Ruś. Miasto otrzymało prawo organizowania jarmarków, a jeden z nich – Jarmark św. Idziego – trwał aż 14 dni.
Jednym z najdonioślejszych momentów w historii Bardejowa było otoczenie miasta w 1352 roku murami obronnymi. Umocnienia wspierały ufortyfikowane bramy w liczbie sztuk pięciu, oraz liczne baszty. Nieoczywistym symbolem prestiżu stało się także nadanie miastu w 1365 roku tzw. prawa miecza – czyli prawa do wydawania wyroków śmierci oraz ścinania skazańców na miejscowym rynku; co za tym idzie w Bardejowie pojawił się także etat kata.
Owe mury obronne – wraz z przepięknym miejskim rynkiem, zabytkowymi elewacjami domostw oraz stojącym pośrodku ratuszem – przetrwały do dnia dzisiejszego i stanowią największą atrakcję turystyczną Bardejowa. Tego właśnie brakuje dziś w wielu miastach w Polsce – oryginalnych budowli na starych planach urbanistycznych, od których czuć prawdziwą magię średniowiecza. Dzięki temu, że Bardejowa nie spalili ani Szwedzi, ani carscy żołdacy, ani faszyści (bez względu na ich narodową przynależność) miasto nazywane jest dziś architektoniczną perłą średniowiecza. Dzięki temu w 2000 roku zostało przyjęte na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Jak podają kroniki miejskie w 1437 roku w obrębie murów istniało 517 domów i kamienic, zamieszkałych przez trzy tysiące mieszkańców. Kolejne trzysta domów znajdowało się na obszernych przedmieściach ciągnących się wzdłuż rzeki Topla – stanowiącej naturalny kręgosłup urbanistyczny. W mieście funkcjonowało 51 cechów rzemieślniczych oraz 146 majstrów rzemiosła. O roli Bardejowa świadczy też fakt, że należał on do elitarnej grupy pięciu wolnych miast królewskich wschodniej Słowacji – do tzw. Pentapolitany (Lewocza, Preszów, Sabinów, Koszyce i Bardejów)
Co ciekawe w mieście znajdował się także Skład Soli, w którym magazynowano sól pochodzącą z polskich kopalń w Wieliczce i w Bochni. Sól ta następnie transportowana była dalej na tereny Węgier, oraz na dalsze regiony południowej Europy.
Bardejów był miastem urodzonym pod szczęśliwą gwiazdą – choć został zdobyty podczas wojen husyckich i węgiersko-habsburskich – to wciąż rozwijał się prężnie w kolejnych wiekach. Na przełomie XVI i XVII wieku do miasta trafiła reformacja, która zaowocowała budową wielu zabytkowych i wciąż istniejących budowli. Jednak każda passa kiedyś się kończy: w 1679 roku do miasta dotarła epidemia, rok później wybuchł wielki pożar, który strawił dużą część zabudowy. W 1725 roku w Bardejowie miało miejsce nawet silne trzęsienie ziemi, a po nim nadeszły kolejne pożary – w 1774 oraz w 1878 roku. Podobno w tym drugim spłonęły niemal wszystkie drewniane budynki znajdujące się w obrębie murów miejskich; całe szczęście w tym okresie większość domów była już murowana.
Jak podają źródła historyczne w 1860 roku w Bardejowie mieszkało 2600 rzymskich katolików, 200 grekokatolików, 860 protestantów oraz 480 żydów. Było także – między innymi – 54 ciżmiarzy (szewców), 40 tkaczy, 24 garncarzy, 20 kapeluszników oraz 18 bednarzy. Liczba organizowanych jarmarków wzrosła do pięciu.
Najbardziej imponującą budowlą miasta, zajmującą północną część rynku, jest bazylika św. Idziego – wejście na szczyt jej wieży możecie zobaczyć na moim filmie. To absolutnie najcenniejszy zabytek Bardejowa, który bezwzględnie musi znaleźć się w harmonogramie zwiedzania każdego turysty. Oczywiście należy także obejść dookoła wciąż zachowane i niemal kompletne mury miejskie – wraz z ich licznymi basztami. Najwięcej czasu spędzicie zaś na świetnie zachowanym rynku charakteryzującym się piękną mieszkalną zabudową.
Pobyt w Bardejowie jest bardzo kameralnym przeżyciem, a miasteczko sprawia wrażenie sennego i nieco zapomnianego przez wielki, współczesny świat. Tworzy to wyjątkowy klimat, który zapada głęboko w pamięć – nie jest to miejsce oszpecone siedzibami banków, parkingów czy szklanych galerii handlowych. Oczywiście jeżeli tylko taka będzie Wasza wola, to bez problemu znajdziecie tu noclegi; i chyba warto zatrzymać się w mieście przynajmniej na jedną noc, by doświadczyć niemal średniowiecznej nocy.
Dojazd z Polski jest bardzo łatwy. Możecie przyjechać z Nowego Sącza drogą nr 75 do granicy, a następnie słowacką drogą nr 77 – odległość z Nowego Sącza do Bardejowa wynosi zaledwie 60 kilometrów. Alternatywą jest wjazd na teren Słowacji od strony Gorlic (przejście graniczne Konieczna) – ta wersja drogi ma jedynie 50 kilometrów długości.
Bardejów to niewielki, ale wyjątkowo kompletny i dobrze zachowany przykład średniowiecznego miasta obronnego, który jest typowy dla urbanizacji tego regionu. Wśród innych godnych uwagi cech, znajduje się tu również niewielka dzielnica żydowska wokół pięknej synagogi z XVIII wieku.