Przyroda

Podróż 041: Tanzania cz.5 – Mount Meru

Nie wiem czemu wszyscy wędrują na Kilimandżaro, skoro obok jest o wiele piękniejszy wulkan Mount Meru. Tanzania to przecież nie tylko najwyższy szczyt Afryki!
Read More

Podróż 041: Tanzania cz.3 – To nie jest mój krokodyl!

Czy zjadł Was kiedyś krokodyl? Skoro czytacie te słowa, to pewnie nie. Dla mnie Tanzania przygotowała 6-metrową bestię, która stanęła na mojej drodze i czekała...
Read More

PUB: Podróż 041: Tanzania cz.1 – Gdzie mieszkają bociany zimą?

Jak się okazuje Tanzania nie jest miejscem odwiedzanym wyłącznie przez turystów z Polski. Przylatują tutaj zimować także nasze bociany! Długą drogę pokonują…
Read More

The Polska #017: Kopalnia soli w Bochni – podróż w głąb Ziemi, UNESCO #7 (32-002)

Kilkanaście milionów lat temu tereny południowej Polski pokrywało płytkie, ciepłe morze. Były to czasy wzmożonej działalności tektonicznej – pod wpływem dryfu kontynentów wypiętrzały się właśnie Alpy i Karpaty, a na terenach dzisiejszych Węgier wybuchały wulkany.
Read More

The Polska #011: Wiślane promy pod Kazimierzem Dolnym

Gorąco polecam Wam korzystanie – choćby z ciekawości – z promów i zwrócenie na nie uwagi podczas wakacji spędzanych w naszym kraju. Zwykle stanowią one piękny lokalny koloryt i spinają miejsca niezwykłe, zdawałoby się „odcięte od świata”.
Read More

Podróż 037: Azory cz.1 – Szopka bożonarodzeniowa w wulkanie

Furnas to wioska licząca nieco ponad 1400 mieszkańców. Znajduje się wewnątrz jednego z trzech wulkanów tworzących wyspę São Miguel...
Read More

Podróż 001: Antarktyda cz.9 – Ile kosztuje podróż na Antarktydę?

Antarktyda nie jest tanim miejscem. Myślę, że nigdy więcej nie wydam tylu pieniędzy na podróż – chyba, że postanowię polecieć na Księżyc. Ile kosztowała wyprawa?
Read More

Podróż 008: Mauritius cz.1 – Gwiazda Oceanu

Aż trudno uwierzyć w to, że kiedy wyspa Mauritius została odkryty w 1505 roku przez Portugalczyków, była zupełnie niezamieszkała. Gwiazda Oceanu czekała na…
Read More

Podróż 033: Chorwacja cz.4 – Park Narodowy Jezior Plitwickich, UNESCO #5 (98)

Górzysta Chorwacja jest idealnym miejscem na legendy. A oto i ona: dawno, dawno temu - za siedmioma górami i siedmioma rzekami była krajna, której mieszkańcy…
Read More
1 9 10 11 12 13 14

Wyobraźcie sobie Ziemię, naszą planetę… bez człowieka. Albo z człowiekiem, ale takim sprzed kilku tysięcy lat – gdy był on zaledwie jednym z dziesiątek tysięcy gatunków zwierząt niezbyt odróżniającym się od reszty. Wyobraźcie sobie czasy w których lasy, góry i morza były wolne od działalności wyprostowanej małpy, która rozmnożyła się później niczym szarańcza…

To musiał być piękny widok. Niezmierzone przestrzenie planety pokryte dziką przyrodą. Niezmącony cykl następujących po sobie wiosen i zim. Krystalicznie czyste potoki, rzeki, oceany. Góry, które nie zostały przekroczone i równiny których nie wypaliło jeszcze ogniem rolnictwo. Lasy, których nikt nie wyciął i zwierzyna, której nikt jeszcze nie wybił – ogromne stada, które mogły swobodnie przemierzać wszystkie kontynenty wszerz i wzdłuż.

Wciąż wydaje nam się, że te dzikie tereny gdzieś tam jeszcze są. Daleko – tam gdzie nas akurat nie ma. Przecież widzimy to każdego dnia w telewizji, na YouTube, na zdjęciach na facebooku: lwy, słonie, delfiny, stada małp i innych kangurów. Ten świat soczystej przyrody i zwierząt gdzieś tam jest, hen daleko, tylko nas tam nie ma i dlatego go nie widzimy. Ale gdybyśmy chcieli, to on na nas czeka za horyzontem. Tam, gdzie nagrywają te wszystkie wspaniałe programy podróżnicze.

A nie jest to prawda. Tego świata już nie ma.

Wiem, bo byłem, bo widziałem. Dotarłem do miejsc pokazywanych w kolorowych pisemkach, widziałem miejsca, którymi media karmią nasze mózgi udając, że tam gdzieś wciąż jest dziki świat z obrazka.

Ale to wszystko kłamstwo.

Nasz świat jest zniszczony.

Przeludniony.

Zjedzony.

Nie ma dzikich i nieprzebytych dżungli, nie ma ciągnących się setkami kilometrów koralowych raf. Nie ma wielkich stad zwierząt przemierzających Afrykę. To wszystko bujda na resorach, w którą dla zachowania dobrego nastroju jesteśmy gotowi uwierzyć. Dżungle są wytrzebione i zamienione w lasy przypominające swoją wielkością parki. Rafy koralowe są martwe, i by znaleźć ich zdrowy kawałek trzeba płynąć kilometrami. Wielkie stada Afryki istnieją wyłącznie na filmach przyrodniczych kręconych w pilnie strzeżonych parkach narodowych – wszędzie indziej zwierzęta zostały już zjedzone. Możesz iść całymi tygodniami przez Afrykę i nie spotkać żadnego dzikiego zwierzęcia.

Nasze mózgi wypierają ten stan rzeczy. Wygodniej jest nam myśleć, że tam – daleko – wszystko jest okey. Że w oceanach pływają delfiny, w lasach małpki skaczą po drzewach, a po równinach pędzą stada zebr. Przecież widzieliśmy na filmach.

Ale ich tam nie ma.

Bezludne wyspy są przeludnione. Wieloryby wybite. Oceany zapchane miliardami ton śmieci spływających każdego dnia rzekami. Największym hobby człowieka jest wyrzucanie śmieci za okno: do lasów, jezior i rzek. Dzisiaj marzeniem dzieci w Afryce jest złapać małpę, zaszlachtować ją maczetą i upiec wieczorem nad ogniskiem. Dumą mieszkańca Ameryki Południowej jest wykarczowanie kolejnego hektara lasów pod uprawę soi. Najlepiej ogniem – puszczając przy okazji z dymem wszystko co żywe.

Przeczytałem na Facebooku wypowiedź pewnej matki-polki:

„Słyszałam, że w Bieszczadach pojawiły się wilki. Czy to prawda? Chciałam jechać z dziećmi, ale teraz się waham i boję. Czy ktoś mógłby coś z tymi zwierzętami zrobić? Przecież są niebezpieczne i stanowią zagrożenie dla turystów”

I to jest cała prawda o człowieku. Zabić wszystko, co się rusza.

Dla poprawy humoru obejrzyjcie sobie kilka filmów z kategorii PRZYRODA. Nakręciłem je tak, by nie było widać tego całego śmietniska wokół. Nie chcę robić Wam przykrości, więc poudawajmy, że to wszystko gdzieś tam jeszcze jest. Takie piękne, dzikie i urocze.

Zapraszam także do odwiedzenia mojego krajobrazowego kanału na Instagramie: