Przeszukując Internet w poszukiwaniu opinii innych podróżników na temat Buchary doznałem dysonansu poznawczego: choć wszyscy piszą, że to wspaniałe miasto pełne cudownych zabytków, to co konkretnie jest w nim tak wspaniałego – tego się nie dowiedziałem. Odniosłem wrażenie, że poza żonglowaniem przymiotnikami oraz zabawą w ich stopniowanie, na ten temat nikt nie ma nic konkretnego do powiedzenia.

I nawet nie jestem tym zaskoczony. Oto fakt: jest tutaj aż 140 zabytków. Są starodawne i egzotyczne, kolorowe, arabskie, islamskie, duże, małe, znane i nieznane. Problem w tym, że wszystkie one są do siebie podobne – na jedno kopytko. Niczym wiersze Słowackiego czy fraszki Krasickiego.

Możecie mi nie wierzyć, ale wszystkie te medresy, mauzolea, meczety i targowiska są w gruncie rzeczy takie same! Jeżeli widzieliście dwie budowle, to tak jakbyście widzieli je już wszystkie. Nawet mniej bystre osoby podczas zwiedzania piątej medresy (czyli islamskiej szkoły wyższej) w końcu się zorientują, że ktoś je robi tu w przysłowiowego „indyjskiego piżmaka”. Czy my tutaj już nie byliśmy? Czy to rzeczywiście jest inne mauzoleum, czy może jednak po prostu weszliśmy do tego samego co godzinę temu, tyle że innym wejściem? To normalne pytania i normalne wątpliwości – nie bądźcie nimi zaskoczeni.

Uzbekistan, Buchara

Buchara leży prawie 600 kilometrów na południowy – zachód od stolicy Uzbekistanu, Taszkentu. Choć oba miasta łączy autostrada, to jej jakość i przepustowość pozostawia tyle do życzenia, iż na sam przejazd musicie przeznaczyć cały dzień. Kiedy już dojedziecie idźcie spać; ze znalezieniem fajnego noclegu nie ma tu żadnego kłopotu. Miasto ma 280 tysięcy mieszkańców, i jest zaskakująco obszerne – to efekt wciąż utrzymującej się starej, niskiej zabudowy.

Jak już wspomniałem – a raczej zrobiła to Wikipedia – w Bucharze jest 140 zabytków. Sto czterdzieści! To strasznie duża liczba, która jest po prostu beznadziejna. Dlatego też nie powinno Was dziwić, że we wszystkich  chyba poradnikach Bucharę opisuje się jako miejsce, na którego zwiedzenie trzeba poświęcić minimum dwa pełne dni – a najlepiej cały TYDZIEŃ. I jest to stwierdzenie tak nierozsądne, że aż zadziwiające. Zamiast zadać pytanie „Ile czasu zajmuje przeczytanie wszystkich wierszy Słowackiego” należy spytać „Po co?”

Wyobraźcie sobie zwiedzenie jednym ciągiem trzydziestu kościołów, piętnastu stadionów piłkarskich, albo osiemdziesięciu trzech galerii handlowych. To przecież głupie; każdy kościół w gruncie rzeczy jest taki sam – podobnie jak stadion, czy galeria handlowa. I ta zasada dotyczy niemal wszystkiego, co czeka na Was w Bucharze. Owszem – są wyjątki naruszające tą zasadę: ruiny twierdzy Ark górującej nad miastem oraz… i tu kończy mi się pomysłowość. Nie zamierzam jak inni wpadać w rutynę bajkopisarstwa: tak, jest przepiękne i urokliwie, ale… ile można? Od autorów pochwalnych hymnów różnie się tym, że mam obywatelską odwagę napisać: już pierwszego dnia można się Bucharą po prostu znudzić.

Nie dość, że każda medresa i każde mauzoleum jest zasadniczo takie samo, to nawet każde z polecanych miejsc do zwiedzenia też jest identyczne. Ten sam plan urbanistyczny: mniejszy lub większy centralny plac otoczony jednym lub dwoma mauzoleami, z wejściem do szkół, które mają dwie bogato zdobione kondygnacje i cztery skrzydła – przednie, tylne, lewe i prawe. Ponieważ nikt już w medresach nie uczy, to w pomieszczeniach funkcjonują… butiki. I tyle.

Uzbekistan, Buchara

Ponieważ głównym celem naszej wyprawy było dotarcie nad Morze Aralskie, to na Bucharę mogliśmy przeznaczyć tylko kilka godzin. I choć zmęczyliśmy się jak fretki – biegaliśmy jak oszalali od godziny ósmej rano – to w południe uznaliśmy, że więcej widoczków już nie upchniemy do swoich oczu. Próbowaliście kiedyś zjeść wiadro lodów? Na pierwszy rzut oka pyszne, zimne, wymarzone – wydaje się, że zjeść można całe. Jednak po pięciu gałkach czuje się sytość, po trzech następnych wstręt, a każda kolejna może spowodować zwrotkę.

Zróbmy mały eksperyment: przeczytajcie listę atrakcji, którą proponuje Wikipedia:

[…] Mauzoleum Samanidów z IX–X wieku; budowla w postaci sześcianu zwieńczonego kopułą i małymi kopułami na rogach wyróżnia się dekoracją ścian z wypalanych cegieł ułożonych w ozdobne wątki, zespół architektoniczny Po’i Kalon, minaret Kalon, meczet piątkowy Kalon, medresa Mir-i Arab, meczet Magoki Attari, medresy Ułun Bega, Madar-i Chan, Abd Allah Chan, Abd al-Aziz Chana, kompleks budowli Lab-i Hauz, medresa Kukaltasz, medresa Diwana Begiego, kompleksy budowli Bala Hauz i Czor Bakr […]

Uzbekistan, Buchara

Chyba już rozumiecie? A to tylko kilkanaście z 140 obiektów, które wypada odwiedzić. Kto z Was przetrwałby tydzień takiego rzetelnego, melancholijnego, wartościowego zwiedzania? To jest po prostu bezcelowe. Powtórzę: jeżeli widzieliście dwie madrasy, to widzieliście wszystkie.

Niesprawiedliwe byłoby, gdybym namawiał Was do pominięcia Buchary. Ten tekst nie jest po to! Warto tu zajrzeć, ale moim skromnym zdaniem na jedną noc. Trochę pomyszkujcie, trochę pozwiedzajcie, zróbcie sobie krótką listę niekoniecznie najbardziej topowych (a więc i zasypanych turystami) miejsc… i ruszajcie dalej. Uzbekistan jest dużym krajem z wieloma ciekawymi miejscami. Słuchając poradników i zostając tu na dłużej zrobicie sobie troszkę krzywdę. Przed Wami Samarkanda i Chiwa – kolejne legendarne miasta Jedwabnego Szlaku. Jeżeli coś przeoczycie w Bucharze, to no-stress – tam będzie to samo, a nawet jeszcze więcej.

Uzbekistan, Buchara

O długiej historii miasta możecie poczytać w wielu źródłach; nie mam dziś ambicji przybliżać Wam tych opowieści za pomocą skrótu klawiszowego kopiuj – wklej. Podobało mi się oblężenie Buchary przez Czyngis-Chana oraz ostateczny upadek miasta zaraz po tym, jak zdobyła je Armia Czerwona. Kto by się spodziewał! A takie dobre chęci mieli.

Buchara była swojego czasu także jednym z największych centrów handlu niewolnikami; byli oni kiedyś motorem napędzającym światową gospodarkę, niczym dzisiejsza ropa naftowa. Wydobywało się niewolników w różnych miejscach, transportowało do magazynów, a potem wysyłało w świat karawanami – odpowiednikami dzisiejszych tankowców. Buchara była też przez kilka lat stolicą Bucharskiej Ludowej Republiki Radzieckiej, i wyszła na tym podobnie jak sto lat później Republika Doniecka czy Republika Ługańska. Wiadomo: gdzie Rosja, tam równość, wolność i demokracja.

Uzbekistan, Buchara

Jak zwiedzić Bucharę?

Uliczki w Bucharze są wąskie, kręte i lubią się zaskakująco kończyć ścianą – zwłaszcza w Starym Mieście. Nie warto więc pchać się tam samochodem; rozsądniej będzie zostawić pojazd pod hotelem i pojechać na stare miasto taksówką lub lokalnym tuk-tukiem. Tradycyjnie cenę ustalajcie od razu przy wsiadaniu – ale zakładam, że nie muszę Wam tego tłumaczyć. Wybierzcie sobie trzy, maksymalnie cztery obiekty do zwiedzenia – resztę potraktujcie jako czystą statystykę.

Centrum miasta nastawione jest na turystów, ale jest spokojnie i bez dyskomfortowych zaczepek. Niemal wszystkie atrakcje związane są z religią, więc zadbajcie o to, by mieć na sobie odpowiedni strój. Na targowiskach trzeba się targować, i to całkiem ostro. Medresy są ogólnie otwarte do zwiedzania, mauzolea najczęściej wymagają biletów wstępu, które nabywa się bezpośrednio przy wejściach. W starym mieście nie znajdziecie raczej oznak codziennego życia zwykłych mieszkańców – tutaj rządzi turystyka, i trzeba się do tego przyzwyczaić. Level hard pod tym względem przeżyjecie w Chiwie, którą zamieniono w zasadzie w martwe miasto; tylko dla zwiedzających. Ale o tym napiszę w kolejnym odcinku!

PS. Cytadelę Ark opiszę osobno, gdyż… warto nie wrzucać jej do wspólnego worka z resztą miasta.

I tyle.

Uzbekistan, Buchara

Oficjalna notatka UNESCO:

Buchara, położona na Jedwabnym Szlaku, ma ponad 2000 lat. Jest to najpełniejszy przykład średniowiecznego miasta w Azji Środkowej z tkanką miejską, która zachowała się w dużej mierze w nienaruszonym stanie. Do szczególnie interesujących zabytków należą słynny grobowiec Ismaila Samaniego, arcydzieło architektury muzułmańskiej z X wieku, oraz liczne medresy z XVII wieku.

Chcesz zobaczyć więcej zdjęć? Kliknij znaczniki na poniższej mapie.

Uzbekistan – więcej losowych materiałów z wypraw:

UNESCO – więcej losowych materiałów z tej kategorii: