Świątynia Changunarayan to jeden z siedmiu obiektów rozsianych po Kathmandu – oraz jego bliskich okolicach – tworzących wspólny wpis na Liście Dziedzictwa UNESCO pod nazwą Dolina Katmandu. Nie jest to obiekt robiący jakieś szczególne wrażenie – dotrą do niego zapewne tylko te osoby, które albo mają zbyt dużo czasu i nie wiedzą co z nim zrobić, albo tak jak ja… muszą, bo inaczej się uduszą.

Nepal, Changu Narayan Temple

Świątynia Changu Naraya – w sieci znajdziemy pisownię nazwy zarówno łączną, jak i rozłączną – to najstarsza wciąż aktywna hinduistyczna świątynia w Nepalu. Powstała w IV wieku n.e., (a dokładnie w 325 roku) – a więc w czasach, gdy Zachodnie Cesarstwo Rzymskie trzymało się jeszcze w miarę mocno. Poświęcona jest bogu Wisznu, a na Listę Dziedzictwa UNESCO trafiła w 1979 roku, czyli u zarania dziejów tej organizacji. Nie leży ona w granicach miasta Kathmandu, lecz 12 kilometrów na północny-wschód od centrum metropolii, niedaleko Międzynarodowego Portu Lotniczego Katmandu. Wzniesiono ją na szczycie wzgórza, na wysokości 1541 metrów n.p.m.

O tym jak powstała świątynia opowiada legenda, którą – dość nietypowo jak dla mnie – pozwolę sobie skopiować słowo w słowo:

W regionie Dolagiri (pierwotna nazwa wzgórza Changu Narayan) rosło duże drzewo champaka. Mieszkał tam bramin o imieniu Sudarshan, który był czysty i zdyscyplinowany, ale skłonny do gniewu. Posiadał krowę Kapila, z której mleka składał ofiary różnym bóstwom. Krowa ta często siadała pod tym samym drzewem champaka.

Nepal, Changu Narayan Temple

Pewnego dnia piękny mężczyzna wyłonił się z drzewa champaka, napił się krowiego mleka, a następnie zniknął z powrotem w drzewie. Krowa podeszła do tego drzewa, a mężczyzna pił jej mleko. Po siedmiu dniach bez mleka od krowy, bramin wpadł w gniew, myśląc: „Nie spocznę, dopóki nie utnę głowy temu, kto odważy się wypić mleko przeznaczone na święte ofiary”. Bramin, przepełniony gniewem, ukradkiem podążył za krową i obserwował z ukrycia.

Kiedy krowa dotarła do podstawy drzewa Ćampaka, mężczyzna wyszedł i zaczął pić jej mleko. Wściekły bramin dobył miecza i uderzył mężczyznę w szyję. W tym momencie mężczyzna przeobraził się, ukazując się jako Wisznu, pozbawiony głowy, niosący muszlę, dysk, buławę i lotos, siedzący na Garudzie. Bramin, zdając sobie sprawę z tego, co zrobił, przepełnił się ogromną skruchą, lamentując: „Jaki grzech popełniłem w poprzednim życiu, że sprowadziłem na siebie taki los?”

Nepal, Changu Narayan Temple

Gdy bramin miał zamiar odebrać sobie życie w geście skruchy, pojawił się Pan Narajana i zapewnił go: „Nie lękaj się, mędrcze. Nie masz powodu do smutku. Zamiast tego porzuć swoje lęki i proś o łaskę”. Bramin odpowiedział: „O Narajano, spraw, aby kara za mój grzech ścięcia cię została na mnie wymierzona przez twój dysk”.

Na to Pan Narayana wyjaśnił: „Słuchaj, o mędrcze. Dawno temu, w walce z demonem o imieniu Chandra, jego drogi przyjaciel, bramin o imieniu Sumati, zginął od broni, którą rzuciłem. Z powodu jego głębokiego oddania, jego guru, Shukracharya, przeklął mnie, że w przyszłości moja głowa zostanie odcięta przez potomka Sumati. To było przeznaczone, aby stało się z twojej ręki”.

Pan Narajana kontynuował: „To było nieuniknione. Teraz będę tu przebywał jako odcięta głowa. Oddajcie mi tu cześć i ofiarujcie modlitwy”. Z tymi słowami Pan Narajana zniknął.

Nepal, Changu Narayan Temple

Jak widać legenda jest taka sobie: trochę do płaczu, trochę do śmiechu, a trochę nie wiadomo do czego. Znam już zresztą całkiem sporo legend o obciętych głowach, ale te fajniejsze opowiem przy innej okazji…

Na terenie otoczonego typowo tybetańskim murem dziedzińca o wymiarach 45 na 38 metrów – pośrodku którego stoi świątynia – znajduje się nadspodziewanie wiele mniejszych obiektów. Nie będę ich jednak opisywał, bo większość z Was (włącznie ze mną) to raczej zanudzi niż podnieci. Jeżeli ktoś ma ochotę na więcej szczegółów zapraszam do Wikipedii

Sama świątynia została wzniesiona na solidnym fundamencie – platformie – o nieco ponad metrowej wysokości. Taka konstrukcja spowodowała, że budowla stała się odporna na częste w regionie Himalajów silne trzęsienia ziemi; i w ten sposób dotrwała niezniszczona do naszych czasów. Z każdej z czterech stron na centralną platformę prowadzą schodki, których pilnuje osobna para mitycznych zwierząt: Gryfy, Słonie, Skrzydlate Lwy oraz Lwy Królewskie.

Nepal, Changu Narayan Temple

Jako ciekawostkę podam, że za swój cel obrali świątynię złodzieje, którzy dość regularnie okradali święty przybytek:

– w 1975 roku skradziono posąg Kryszny,

– w 1977 roku skradziono posąg Kileswora Mahadeva,

– w 1980 roku skradziono posąg Suryi,

– w 1981 roku skradziono główną figurę świątyni,

– we wrześniu 2001 roku ze świątyni skradziono trzy posągi, w tym posąg Bhupalendry Malli. Posągi te ustawiono 297 lat temu przy głównej bramie świątyni. Metalowy posąg ze złotą płytą miał 48 cm wysokości i ważył 50 kg.

Changu Narayan Temple - wóz ceremonialny

Mnie osobiście zafascynowało coś innego: ponieważ obiekt był zamknięty i nie udało nam się wejść do jego wnętrza (w środku znajduje się ponoć święty obraz, który mogą oglądać wyłącznie hindusi), to sporo czasu poświęciłem na przypadkową włóczęgę po pomieszczeniach „gospodarczych” świątyni. W pewnym momencie udało mi się wsunąć głowę oraz obiektyw aparatu w coś w rodzaju opuszczonej stajni – i znalazłem tam niezwykły pojazd.

Wykonana z surowego drewna konstrukcja oparta jest na czterech kołach, i posiada dziób przypominający głowę żółwia. Na platformie stoją cztery posągi słoni dźwigających na grzbietach świat oraz kolejną świątynię.

Cała ta maszyneria sprawia wrażenie jakby miała z tysiąc lat, i przypomina kadry z filmów Tomb Raider – nigdy nie widziałem – w żadnym muzeum – czegoś podobnego. Jestem pewien, że pojazd służył do ceremonii religijnych podobnych pielgrzymkom, i był ciągnięty na sznurach przez wyznawców. To absolutny unikat – udało mi się znaleźć tylko informację, że jest tradycyjny wóz używany podczas lokalnych festiwali religijnych do przewożenia wizerunków bóstw. Coś jak w starożytnym Egipcie Święte Barki…

I tyle

Nepal, Changu Narayan Temple

Oficjalna notatka UNESCO:

Dziedzictwo kulturowe Doliny Katmandu ilustruje siedem grup zabytków i budowli, które prezentują pełen wachlarz historycznych i artystycznych osiągnięć, z których Dolina Katmandu słynie na całym świecie. Wśród nich znajdują się place Durbar w Hanuman Dhoka (Katmandu), Patan i Bhaktapur, buddyjskie stupy Swayambhu i Bauddhanath oraz hinduskie świątynie Paszupati i Changu Narajan.

Chcesz zobaczyć więcej zdjęć? Kliknij znaczniki na poniższej mapie.

Nepal – więcej losowych materiałów z wypraw:

UNESCO – więcej losowych materiałów z tej kategorii: