Czy można przedobrzyć z renowacją zabytku? Wyremontować go i odpucować tak, że będzie wyglądał jak ultranowoczesna, świecąca niczym tyłek niemowlaka galeria handlowa? Jeśli się tylko chce, to można. A jak się jest królem… to owo chcieć oznacza dla wszystkich wokół musieć!

Pałac Murabba w 1980 roku

Według mnie liczba atrakcji turystycznych w stolicy Arabii Saudyjskiej – w Rijadzie – jest mniej więcej taka sama, jak w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich – w Dubaju. Oznacza to, że skoro nie mamy zabytków, to należy je stworzyć od podstaw; mało kto się zorientuje, a jeszcze mniej osób się tym przejmie. Pamiętajmy, że w tej części świata tłum turystów i tak zwykle zwiedza po prostu cudze bogactwo – fotografując się na jego tle w pełnych zachwytu pozach. Takie postępowanie jest bliskie sercom naszych Januszy i Grażynek, którym można podać na śniadanie cokolwiek: oni będą zachwyceni bez względu na zaserwowane danie. I w myśl tej właśnie filozofii odrestaurowano Murabba Palace.

Pałac Murabba – oficjalną główną rezydencję króla Abdulaziza ibn Sauda, założyciela dynastii Saudów – wzniesiono w 1938 roku. Na zdjęciach z lat 30-tych XX wieku wygląda jak typowa piaskowa twierdza tubylczych ludów pustyni, ale to mylne skojarzenie; nawet fotografia na którą patrzycie pochodzi z… 1980 roku. Tak więc kiedy powstał Pałac Murabba, nowoczesna międzywojenna Gdynia – duma modernizującej się Polski – miała już… dwanaście lat. Musicie przyznać, że ta licząca sobie mniej niż pięćdziesiąt lat fotografia w ciekawy sposób pokazuje, gdzie była Arabia Saudyjska w 1980 roku.

Pałac Murabba w 2022 roku

Pałac wzniesiono na planie kwadratu o boku czterystu metrów. Od samego początku miała to być nie tylko rezydencja, ale także dom króla i jego najbliższej rodziny – stąd bogata i obszerna (jak na ówczesne standardy) sala audiencyjna mieszcząca się na pierwszym piętrze budowli. We wnętrzach wprowadzono trzy wielkie innowacje – toalety, elektryczność oraz garaże dla samochodów, które zastąpić miały władcy… wysłużone wielbłądy. Rezydencję wzniesiono poza ufortyfikowaną częścią miasta, co pociągnęło za sobą także konieczność wybudowania drogi – i była to pierwsza betonowa droga w Rijadzie! Skoro król posiadł samochody, to chciał też nimi jakoś jeździć.

Po owych pierwszych królewskich autach zostało zresztą dużo zabytków mechanizacji, które znalazły swoje miejsce w odrębnym, specjalnie wybudowanych skrzydle muzealnym. Znajduje się tam zbiór już nie pamiętam – czterech albo pięciu – automobili; starannie odrestaurowanych i eksponowanych niczym rodzinny skarb. Jest tu także samochód otrzymany jako upominek od samego Premiera Brytanii, Winstona Churchilla. Zwiedzenie tych świadków początków epoki motoryzacji jest bezpłatne (lub przynajmniej takie było w chwili, kiedy my tam dotarliśmy)

Arabia Saudyjska - Murabba Palace i kolekcja samochodów króla

Król Arabii Saudyjskiej przeprowadził się do nowego pałacu w 1938 roku, i mieszkał tu aż do swojej śmierci, czyli do 1953 roku. Przeprowadzka miała miejsce z położonego niecałe dwa kilometry dalej na południe Fortu Masmak, o którym także możecie przeczytać na moim blogu – TUTAJ

Nie tylko bieżąca woda oraz elektryczność były nowością w pałacu. Kiedy starzejący się król zaczął mieć trudności z poruszaniem się (zmarł w wieku 77 lat) we wnętrzach dodano specjalną windę, by mógł on poruszać się pomiędzy piętrami. Była to… pierwsza winda w historii Arabii Saudyjskiej

Pałac posiada dwie kondygnacje oraz łącznie 32 pokoje, z czego część udostępniono zwiedzającym. Na tłumy turystów narzekać nie można; byliśmy jedynymi zwiedzającymi. To i tak dużo, bo choć muzeum otwarto w 1999 roku, to aż do 2019 roku do Arabii Saudyjskiej nie dało się przecież wjechać jako turysta. Cały kompleks składa się z kilku odrębnych obszarów: pałacu, zaplecza oraz kilku ogrodów i nowoczesnych współczesnych budowli związanych z funkcjami muzealnymi. Zwiedzenie zajmuje około godziny czasu. Trzeba pamiętać, że pałac wciąż pełni funkcje rezydencjalne, więc niektóre ze skrzydeł są niedostępne – na stałe lub okresowo.

Pałac Murabba, ogrody

Renowację pałacu o której wspomniałem na początku artykułu wykonano na tzw. tip-top. Mnie osobiście uzyskany efekt trochę razi przypominając nieco kolejną galerię handlową. Jest to NIESTETY oficjalny kierunek turystyki w kraju Saudów, gdzie wszystko ma być na wysoki połysk: na bogato, na marmurowo i na złociście. Nie ma miejsca na niedoróbki czy coś, co mogłoby wydawać się skromne. Stąd też spacerując pokojami, gankami i korytarzami można poczuć nieco męczący powiew sztuczności – ja to nazywam przepięknienia. Nie powinno to jednak nikogo wystraszyć – to moje typowe narzekanie; ja po prostu wolę zabytki pachnące pajęczynami.

Z najnowszych wydarzeń jakie miały miejsce w Murabba Palace wypada wspomnieć o wizycie w pałacu Donalda Trumpa i jego żony Melanii, którzy gościli na uroczystej kolacji wydanej tu na ich cześć 20 maja 2017 roku. Rok wcześniej witany w tym miejscu był także sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin Xi Jinping. Jak więc sami widzicie nie jest to jakiś zamek z lasu, ale prawdziwa i wciąż funkcjonująca rezydencja – stąd i jej nieoficjalna nazwa Żywe Muzeum. Wielkie Brawo.

I to chyba tyle…

Chcesz zobaczyć więcej zdjęć? Kliknij znaczniki na poniższej mapie.

Arabia Saudyjska – więcej losowych materiałów z wypraw:

Muzea – więcej losowych materiałów z tej kategorii: