Przyroda

PUB: Podróż 028: Rosja cz.4 – Jezioro Bajkał, UNESCO #43 (754)

Rosja to piękny kraj - tak twierdzą od pokoleń ludzie, którzy nigdy tam nie byli. Syberia wita takich głupców z szerokimi ramionami...
Read More

Podróż 007: Chile cz.1 – Paso Internacional Los Libertadores

Czy da się zwiedzić Chile w 20 godzin? Raczej trudno o taki cud. Byliśmy jednak dobrej myśli – nasze pozytywne nastawienie było tym większe, że nie mieliśmy wtedy jeszcze praktycznie żadnych podróżniczych doświadczeń…
Read More

Podróż 056: Finlandia cz.6 – Kurhany z epoki brązu w Sammallahdenmäki, UNESCO #41 (579)

Mało kto o tym wie, ale Finlandia ma swoje tajemnicze kurhany! Znajdują się w Sammallahdenmäki - na północny-zachód od Helsinek, niedaleko Zatoki Botnickiej…
Read More

Wyprawa 062: Egipt cz.5 – Rejs po Nilu

Rejs statkiem po najdłuższej rzece naszej planety jest przeżyciem niezapomnianym. Zamknijcie na chwilę oczy i wyobraźcie sobie błękitną rzekę dostojnie wijącą się przez niezmierzoną pustynię. Rzekę, która stworzyła Cywilizację Egipską.
Read More

Podróż 061: Cypr cz.4 – Wąwóz Avakas

W głębi lądu, na zachodnim wybrzeżu wyspy Cypr przygotował dla wytrwałych wędrowców niespodziankę: ciągnący się przez trzy kilometry malowniczy Wąwóz Avakas…
Read More

Podróż 050: Arabia Saudyjska cz.11 – Stare miasto w Abha i wredne pawiany

Arabia Saudyjska zaskoczyła mnie pod wieloma względami; np. w mieście Abha stałem się celem ataku stada dzikich pawianów. To szczególnie niebezpieczne małpy…
Read More

Podróż 039: Indie cz.4 – Stypa w Dardżyling

Wiedzieliście o tym, że Indie leżą nad Himalajami? Bengal Zachodni - jego północna część - obfituje w punkty widokowe. Stolica regionu, Dardżyling, to miejsce…
Read More

Podróż 035: Kuwejt cz.2 – Zagubiona autostrada

Kuwejt nie znajduje się na turystycznych listach marzeń; poza Iracką inwazją przeciętnemu Kowalskiemu ten kraj z niczym innym się nie kojarzy. Ropa, pustynia...
Read More

Wyprawa 057: Kosowo cz.2 – Deravica / Gjeravica, czyli najwyższy szczyt… Jugosławii

Nasza krótka podróż do Kosowa z założenia miała być intensywna: w planach mieliśmy pobiec w tamtejszych Górach Przeklętych ultramaraton, zwiedzić znajdujące się w tym kraju zabytki UNESCO oraz zdobyć – jeżeli zaistnieje taka możliwość i dopisze odrobina szczęścia…
Read More
1 4 5 6 7 8 14

Wyobraźcie sobie Ziemię, naszą planetę… bez człowieka. Albo z człowiekiem, ale takim sprzed kilku tysięcy lat – gdy był on zaledwie jednym z dziesiątek tysięcy gatunków zwierząt niezbyt odróżniającym się od reszty. Wyobraźcie sobie czasy w których lasy, góry i morza były wolne od działalności wyprostowanej małpy, która rozmnożyła się później niczym szarańcza…

To musiał być piękny widok. Niezmierzone przestrzenie planety pokryte dziką przyrodą. Niezmącony cykl następujących po sobie wiosen i zim. Krystalicznie czyste potoki, rzeki, oceany. Góry, które nie zostały przekroczone i równiny których nie wypaliło jeszcze ogniem rolnictwo. Lasy, których nikt nie wyciął i zwierzyna, której nikt jeszcze nie wybił – ogromne stada, które mogły swobodnie przemierzać wszystkie kontynenty wszerz i wzdłuż.

Wciąż wydaje nam się, że te dzikie tereny gdzieś tam jeszcze są. Daleko – tam gdzie nas akurat nie ma. Przecież widzimy to każdego dnia w telewizji, na YouTube, na zdjęciach na facebooku: lwy, słonie, delfiny, stada małp i innych kangurów. Ten świat soczystej przyrody i zwierząt gdzieś tam jest, hen daleko, tylko nas tam nie ma i dlatego go nie widzimy. Ale gdybyśmy chcieli, to on na nas czeka za horyzontem. Tam, gdzie nagrywają te wszystkie wspaniałe programy podróżnicze.

A nie jest to prawda. Tego świata już nie ma.

Wiem, bo byłem, bo widziałem. Dotarłem do miejsc pokazywanych w kolorowych pisemkach, widziałem miejsca, którymi media karmią nasze mózgi udając, że tam gdzieś wciąż jest dziki świat z obrazka.

Ale to wszystko kłamstwo.

Nasz świat jest zniszczony.

Przeludniony.

Zjedzony.

Nie ma dzikich i nieprzebytych dżungli, nie ma ciągnących się setkami kilometrów koralowych raf. Nie ma wielkich stad zwierząt przemierzających Afrykę. To wszystko bujda na resorach, w którą dla zachowania dobrego nastroju jesteśmy gotowi uwierzyć. Dżungle są wytrzebione i zamienione w lasy przypominające swoją wielkością parki. Rafy koralowe są martwe, i by znaleźć ich zdrowy kawałek trzeba płynąć kilometrami. Wielkie stada Afryki istnieją wyłącznie na filmach przyrodniczych kręconych w pilnie strzeżonych parkach narodowych – wszędzie indziej zwierzęta zostały już zjedzone. Możesz iść całymi tygodniami przez Afrykę i nie spotkać żadnego dzikiego zwierzęcia.

Nasze mózgi wypierają ten stan rzeczy. Wygodniej jest nam myśleć, że tam – daleko – wszystko jest okey. Że w oceanach pływają delfiny, w lasach małpki skaczą po drzewach, a po równinach pędzą stada zebr. Przecież widzieliśmy na filmach.

Ale ich tam nie ma.

Bezludne wyspy są przeludnione. Wieloryby wybite. Oceany zapchane miliardami ton śmieci spływających każdego dnia rzekami. Największym hobby człowieka jest wyrzucanie śmieci za okno: do lasów, jezior i rzek. Dzisiaj marzeniem dzieci w Afryce jest złapać małpę, zaszlachtować ją maczetą i upiec wieczorem nad ogniskiem. Dumą mieszkańca Ameryki Południowej jest wykarczowanie kolejnego hektara lasów pod uprawę soi. Najlepiej ogniem – puszczając przy okazji z dymem wszystko co żywe.

Przeczytałem na Facebooku wypowiedź pewnej matki-polki:

„Słyszałam, że w Bieszczadach pojawiły się wilki. Czy to prawda? Chciałam jechać z dziećmi, ale teraz się waham i boję. Czy ktoś mógłby coś z tymi zwierzętami zrobić? Przecież są niebezpieczne i stanowią zagrożenie dla turystów”

I to jest cała prawda o człowieku. Zabić wszystko, co się rusza.

Dla poprawy humoru obejrzyjcie sobie kilka filmów z kategorii PRZYRODA. Nakręciłem je tak, by nie było widać tego całego śmietniska wokół. Nie chcę robić Wam przykrości, więc poudawajmy, że to wszystko gdzieś tam jeszcze jest. Takie piękne, dzikie i urocze.

Zapraszam także do odwiedzenia mojego krajobrazowego kanału na Instagramie: