Gdy po raz pierwszy zobaczyłem kamienne stecci (stećci), z wykutymi na ich bokach intrygującymi postaciami wyciągającymi ku niebu dłonie, pomyślałem: „Oto wizerunki starożytnych bogów przybyłych z kosmosu”. Aureole przypominające hełmy astronautów, jakieś dziwne narzędzia, symbole falujących linii i spiral. I zawsze tajemniczy symbol gwiazdy lub słońca znajdujący się w rogu sceny. „Ludzie od zawsze utrwalali wizerunki przybyszów z kosmosu, my ich tylko nie umiemy dostrzeć” – tak w swoich książkach twierdził Erich von Däniken. Prawda jak zwykle okazała się jednak mniej fantastyczna, choć niekoniecznie mniej ciekawa: kamienne stecci nie przedstawiają kosmitów. Czym więc są?

Bałkany od wielu już dziesięcioleci są niezmiernie popularnym kierunkiem turystycznym. Zawdzięczają to  doskonałemu klimatowi, egzotycznym kulinariom jak i niezwykle przyjaznym charakterom tamtejszych mieszkańców. Kraje powstałe po rozpadzie byłej Jugosławii także wśród Polaków są jednymi z najczęściej wybieranych wakacyjnych kierunków. Są wśród nich zarówno kraje cieszące się dużą popularnością, jak i nieco mniejszą; Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra czy Serbia są właśnie w tej drugiej grupie.

Mogłoby się wydawać, że są one mniej atrakcyjne – tymczasem na terenie tych właśnie krajów znajduje się nadspodziewanie wiele zabytkowych miast i miejsc zasługujących na głębsze zainteresowanie. Jednymi z takich nieznanych atrakcji są stecci – średniowieczne, kamienne (zwykle wapienne) nagrobki, monolity i postumenty – rozsiane na przestrzeni dziesiątek tysięcy kilometrów kwadratowych – osiągające czasem nawet ponad 20 ton wagi. Ich charakterystycznym elementem są zdobiące je niezwykłe płaskorzeźby.

Ustalono, że pierwsze stecci zaczęły powstawać w XII-XIII wieku i stopniowo zdobywały popularność wśród ludności zamieszkującej te tereny. „Złota Era” tych budowli przypadała na okres XIV i XV wieku; po tym czasie wznoszono je już coraz rzadziej, aż w końcu ta tradycja całkowicie zanikła w nieznanych nam dziś okolicznościach. Pomimo, iż stecci nie są już budowane od ponad trzystu lat, to do obecnych czasów zachowało się – wg różnych szacunków – od 50 aż do 70 tysięcy tych niesamowitych nagrobków. Rozsiane są one na terenie czterech państw: Bośni i Hercegowiny, Serbii, Czarnogóry oraz Chorwacji.

Większość stecci do dziś pozostaje w swoich pierwotnych lokalizacjach; w lasach, na górskich zboczach, wzdłuż niedostępnych brzegów rzek i ciągnących się setkami kilometrów dolin. Zdecydowana większość z nich jest zapomniana i porzucona, w średnim, złym bądź szybko pogarszającym się stanie – niszczeją głównie na skutek trudnych warunków atmosferycznych: ciągłych deszczy, mrozów i roztopów. Zaledwie ich niewielka część znajduje się w obrębie zadbanych, grupowych nekropolii – przeważnie stoją samotnie lub w małych grupach, w dziwnych miejscach: niespodziewanie w środku lasu czy na porośniętym gęstymi chaszczami i jeżynami wysokim wzgórzu. Można spotkać je w najdzikszych górskich ostępach, ale dla kontrastu – także obok supermarketu czy pośrodku miejskiego parkingu. Są wspomnieniem wydarzeń i osób, po których nie pozostał już żaden inny ślad.

Stecci mają kilka podstawowych kształtów: te robiące największe wrażenie to imponujące, wielotonowe kamienne bloki w kształcie skrzyń. Zdarzają się także płyty (zarówno leżące jak i stojące), obeliski, jak i typowo chrześcijańskie krzyże. Najpopularniejsze są wspomniane skrzynie – odnaleziono ich do tej pory około… 40 tysięcy!

Od lat trwają spekulacje oraz usilne próby rozszyfrowania wielu zagadkowych symboli znajdujących się na części stecci. Są to zarówno symbole gwiazd, słońca, planet, jak i zjawisk atmosferycznych. Obecnie większość badaczy skłania się do hipotezy, że symbole te pochodzą jeszcze z czasów przedchrześcijańskich, z epok
w których na Bałkanach kultywowano pogańskie obrzędy. Funkcjonowały one jeszcze w pamięci średniowiecznych społeczności, ale do dziś znaczenie poszczególnych scen uległo już zapomnieniu.

Imponująca jest różnorodność obrazów: ludzie, zwierzęta, obrzędy. Część wizerunków przedstawia sceny batalistyczne, inne – niczym prehistoryczne freski znajdowane w jaskiniach na całym świecie – pokazują polowania. Wiele obrazów jest zupełnie niezrozumiałych. Zdarzają się wizerunki ogromnych jeleni, które wyginęły setki lat temu, postacie smoków czy ulatujące ku niebu dusze. Na późniejszych budowlach, datowanych na zmierzch średniowiecza, coraz częściej znajdują się typowo chrześcijańskie symbole i sentencje; świadczyć to może o stopniowym wchłanianiu lokalnej tradycji przez religię przyniesioną z zewnątrz.

Stecci stawiano bezpośrednio nad jamą grobową, na linii wschód – zachód. Miało to umożliwić zmarłemu obserwowanie wschodu Słońca będącego symbolem powrotu do życia. Także w tym zwyczaju badacze doszukują się źródeł obrzędów dużo wcześniejszych niż chrześcijaństwo – czym starsze są kamienne bloki, tym bardziej zdają się być powiązane są z zasadami wznoszenia budowli megalitycznych tak kiedyś powszechnych na terenie całej Europy. Należy jednak pamiętać, że historia wznoszenia stecci nie liczy sobie tysięcy lat – najstarsze z nich powstały „zaledwie” 700-800 lat temu. Jednak wciąż dostrzegalne pewne zasady ich wznoszenia pozwalają dostrzec odległe echa kultur o wiele, wiele starszych.

Wiele o tym, jak myśleli budowniczy średniowiecznych stecci, mówią nam artefakty znajdowane wokół. Są to zarówno monety wkładane zmarłym do ust (tzw. obol Charona) jak i zwyczaj wkładania do grobów naczyń z jedzeniem i piciem przeznaczonych na ostatnią drogę. Są to tradycje związane z czasami antycznymi, z pewnością przedchrześcijańskimi. Co niezwykle ciekawe stwierdzono, że zamieszkujące obecnie te tereny społeczności nie zachowały w pamięci – ani w piśmie, ani w formie ustnych przekazów – informacji, czym są stecci. Nie wiadomo, kto był ich budowniczymi. Już w 1635 roku, a więc zaledwie dwieście lat po tym jak większość stecci powstała, przekazy pisemne mówiły tylko, że „są to groby dawnych bohaterów”. Sto lat później, w XVIII wieku, historia tych budowli została tak zmitologizowana, że twierdzono iż… są to groby olbrzymów.

Poszukiwanie średniowiecznych stecci jest świetnym pomysłem na wędrówki po tym regionie Bałkanów. Ze względu na ich liczbę oczywiście nie jest możliwe odnalezienie ich wszystkich: aż 60 tysięcy znajduje się na terenie samej tylko Bośni i Hercegowiny. Kolejne cztery i pół tysiąca znajdziecie w Chorwacji, trzy i pół tysiąca w Czarnogórze, następne dwa tysiące w Serbii… Wiele stecci wciąż jest zagubione w dzikich ostępach i są one ostatnimi świadectwami lokacji dawno już nieistniejących wsi i osad. O tym jak poszukiwaliśmy jednego z takich stecci opowiada poniższy film.

Zaledwie kilka lat temu, w 2016 roku, stecci zostały wpisane na Listę Dziedzictwa UNESCO. Ze względu na ich liczbę na liście nie znalazły się wszystkie obiekty, a zaledwie 28 ich grup znajdujących się w zespołach tworzących większe nekropolie. 

Wystarczy spojrzeć w sceny wyrzeźbione w kamieniu, by odnieść wrażenie, że zaglądamy w głąb niezwykłych wehikułów czasu. W głąb studni, w której toni odbijają się wspomnienia sprzed tysięcy lat. Może i postacie uwiecznione na kamiennych blokach nie są przybyszami z kosmosu, ale odległość jaka dzieli nas od ich twórców powoduje, że wizerunki te z całą pewnością zasługują na miano wędrowców w czasie.