Grotte di Toirano – Toirano Caves – leżą zaledwie cztery i pół kilometra od wybrzeża Morza Śródziemnego, na wysokości miasta Borghetto Santo Spirito w prowincji Savona. Na miejsce w którym znajduje się wejście do podziemi można dojechać wygodnie samochodem – znajduje się tu lokalne Muzeum Prehistoryczne Val Varatella,obszerny parking dla zmotoryzowanych, restauracja oraz toalety.
Wstęp do skomplikowanego systemu jaskiń jest biletowany, a całą liczącą 1300 metrów długości podziemną trasę pokonuje się w grupach z obowiązkowym przewodnikiem. Niestety muszę podać od razu bardzo złą informację: odwiedzenie tego miejsca nie jest tanie – bilet wstępu dla osoby dorosłej kosztuje 16 euro, a za dzieci w wieku od 5 do 18 lat zapłacimy kolejne 8 euro. Po uwzględnieniu specjalnej oferty dla rodzin za dwie osoby dorosłe i dwójkę dzieci zapłacimy… 44 euro, czyli około 190 złotych. Mimo to warto.
Jaskinie Toirano są labiryntem jaskiń krasowych, których setki – jeżeli nie tysiące – rozsiane są wprost pod nogami wszystkich osób zwiedzających pieszo okoliczne góry. Wiele z nich zostało spenetrowanych i naniesionych na mapy, ale najprawdopodobniej ogromna ich ilość wciąż nie została odkryta. Systemy połączonych jaskiń tworzą ogromny podziemny ekosystem, który nadal badany jest przez speleologów, archeologów i biologów – najciekawsze z odkrytych miejsc zostały przystosowane do zwiedzania i stały się lokalną atrakcją turystyczną.
Grotte di Toirano jest jednym z takich właśnie labiryntów. W kompleksie poprowadzono liczącą niemal półtora kilometra długości ścieżkę turystyczną, dzięki której nawet osoby zupełnie nie mające doświadczenia z jaskiniami bez trudu mogą doświadczyć cudów podziemnej krainy. Zamontowane oświetlenie i poręcze zapewniają bezpieczeństwo, więc jest to doskonała propozycja dla dosłownie wszystkich – włącznie dziećmi oraz z osobami niepełnosprawnymi.
Trasę turystyczną otwarto w 1950 roku, i przebiegała ona pierwotnie tylko przez jaskinię Basura do której wejście znajduje się przy malowniczo położonej górskiej kaplicy Santa Lucia. Miejsce to było znane od dawna, a szerokie i wysokie tunele pełniły nawet funkcję schronów przeciwlotniczych podczas II wojny światowej. Dziesięć lat później okazało się, że tunele te mają swoją kontynuację – niezwykle widowiskowe jaskinie Santa Lucia Inferiore. Całość połączono więc w 1960 roku w jeden system ścieżki turystycznej, której przejście zajmuje około 45 minut.
Tutejsze podziemia mogą pochwalić się niezwykłą historią. W ich wnętrzach odnaleziono tysiące kości wymarłego gatunku niedźwiedzi – Niedźwiedzia Jaskiniowego (Ursus Spelaeus) – zwierzęcia, którego męskie osobniki osiągały masę przekraczającą tysiąc kilogramów. Było więc ono znacznie większe od żyjących dziś niedźwiedzi brunatnych, i można je porównać wielkości i siłą jedynie z żyjącym w arktyce Niedźwiedziem Polarnym. Zwierzęta te spędzały we wnętrzu jaskiń głównie zimę – stąd ich nazwa -hibernując podobnie jak współczesne nam gatunki. Ze względu na specyfikę przyjętej formy przetrwania często starsze lub osłabione osobniki nie przeżywały do wiosny – umierając z wycieńczenia, lub padały łupem polujących na nie przodków człowieka. Co ciekawe w starożytności kości Niedźwiedzia Jaskiniowego uważano często za dowód na istnienie smoków i gryfów – latających lwów z głową i skrzydłami potężnego orła.
Szczątki co najmniej kilkuset niedźwiedzi jaskiniowych znaleziono między innymi właśnie we wnętrzu Grotte di Toirano. Zachowały się one w wielkich ilościach w części jaskini zwanej Cmentarzem Niedźwiedzi. Lokalne ulewy powodowały, że znajdujące się u wlotu jaskiń szczątki zwierząt były spychane przez wodę do głębszych części tuneli; tam w nisko położonych grotach grzęzły tworząc sterty kości. Taki wtórny sposób gromadzenia w jednym miejscu szczątków zwierząt i artefaktów archeolodzy nazywają depozytami.
Szczątki niedźwiedzi to nie jedyna zaskakująca atrakcja na którą natkniemy się podczas podróży przez tutejszy podziemny świat. Głęboko w trzewiach gór znajdziemy także ślady stóp prehistorycznych ludzi. Poszukujący schronienia zbieracze brnąc w ciemności przez jaskinie pozostawili charakterystyczne wgłębienia, które po wyschnięciu błota uległy utrwaleniu – widać je wyraźnie nawet dziś, choć mają już 14 tysięcy lat. Miejsce ich odnalezienia nazwano Korytarzem Śladów i opatrzono stosowną tablicą.
Szczegółowe analizy śladów oraz ich pomiary wykonane skanerem laserowym pozwoliły odtworzyć zaskakująco dokładnie historię ich powstania. Taki oto opis znajdziemy na stronie muzeum:
[…] Odciski stóp należą do pięciu osób: dziecka o wzroście około 87 cm i wieku poniżej czterech lat, sześcio-siedmioletniego dziecka o wzroście około 115 cm, przednastolatka w wieku około jedenastu lat o wzroście około 135 cm oraz do dwóch dorosłych, którzy mieli odpowiednio 148 cm i 167 cm wzrostu. Grupa poruszała się gęsiego, wzdłuż ściany, prawdopodobnie dla większego bezpieczeństwa w ciemnościach jaskini, oświetlonej jedynie słabym światłem sosnowych pochodni. W „Korytarzu Śladów” można zobaczyć setki odcisków stóp, nie tylko stóp, ale także dłoni i kolan. Tutaj sufit opada, a z pozycji półleżącej wędrowcy musieli uklęknąć, pozostawiając ślady czołgania się. Grupa przeszukała całą jaskinię, aż dotarła do „Sali Tajemnic”, gdzie prawdopodobnie ludzie postanowili zatrzymać się na dłużej […]
Nie jest to jedyny ślad bytności przodków człowieka w podziemiach. W salach znajdujących się blisko wejścia do jaskiń odnaleziono czarne ślady wypalone na ścianach, oraz niewielkie stosy węgla drzewnego leżące na podłodze; badania wykazały, że są to pozostałości po okresowym zasiedlaniu tuneli przez grupy zbieraczy i myśliwych; być może spędzających tu długie zimy epoki lodowcowej. Możemy sobie wyobrazić świetlny spektakl, kiedy to nasi przodkowie palili w wejścia do jaskini ogniska i wędrowali w jej głąb rozświetlając ciemności trzymanymi w dłoni kawałkami płonących gałęzi.
Kolejną niespodziankę funduje zwiedzającym tzw. Sala Stawu. W odciętym od światła słonecznego wodnym ekosystemie żyją przypominające krewetki malutkie skorupiaki zwane Niphargus Longicaudus. Są one ślepe i niemal przeźroczyste; żerują na szczątkach biologicznych spłukiwanych do jaskiń przez deszcze. Trzeba mieć dużo szczęścia by zobaczyć choć jedną z nich – ukrywają się one w mulistym dnie jeziorka; musimy uwierzyć na słowo, że tam właśnie są. W 2023 roku stworzonka te zostały nawet wybrane przez Włoskie Towarzystwo Speleologiczne… zwierzęciem jaskiniowym roku. Brawo Wy!
Trasa turystyczna wije się dalej w podziemiach niczym wąż. Mijamy kolejne sale stworzone przez naturę i wypełnione po brzegi niezwykłościami; to prawdziwy kalejdoskop form i kształtów. Poza popularnymi na całym świecie stalagmitami i stalaktytami zobaczyć możemy organy, kolumny, kalafiory, kolaroidy oraz rosnące na ścianach i podłożu kryształy argonitu. Są też niezwykłe konkrecje zwane chmurami jaskiniowymi – których nigdy wcześniej nie widziałem. Różnorodność formacji jest imponująca i do dziś żałuję, że na wędrówkę tę nie zabrałem kamery. Błędnie uznałem, że zwiedzenie zwykłej jaskini nie będzie interesujące… więc kamerę zostawiłem w samochodzie. Straszny błąd.
Wędrówkę kończymy w szerokich tunelach Tanone – w części jaskiń zwanej Santa Lucia. Wykorzystując fakt, że są tu bardzo szerokie i wysokie chodniki, od 2013 roku obszar ten wykorzystywany jest do leżakowania wina – można obejrzeć składziki liczące po kilkaset butelek, podpisane nazwiskami znanych gwiazd filmowych. Czy rzeczywiście są one ich własnością, czy też jest to tylko marketingowy chwyt? Trudno powiedzieć.
Wychodząc na powierzchnię i wracając w kierunku kas biletowych możemy jeszcze odwiedzić przytulone do skał niewielkie sanktuarium zwane właśnie Santa Lucia. Trzeba mieć trochę szczęścia, by trafić na otwartą bramę wejściową – nam ono niestety nie dopisało. Sądząc jednak z opisów znalezionych w internecie – warto tu zajrzeć jeżeli tylko jest taka możliwość.
Ze względów bezpieczeństwa – możliwe zatapianie jaskiń i tuneli na skutek nagłych lub długotrwałych opadów deszczu – cały kompleks może być okresowo zamykany. Warunki atmosferyczne są stale monitorowane i na ich podstawie podejmowane decyzje o otwarciu lub zamknięciu wejść. Alerty związane z dostępnością jaskiń znajdziecie na stronie internetowej Muzeum Prehistorycznego Val Varatella; tam też kupicie bilety i zarezerwujecie wstęp: www.toiranogrotte.it
I tyle.