W pierwszym odcinku wyprawy do Indii zobaczycie jazdę szalonym tuktukiem, od której kwaśnieje mleko w lodówce. Co powinniście wiedzieć o tym środku komunikacji? Po pierwsze: jest bardzo tani. Po drugie: zawsze trzeba negocjować cenę, i to ostro. Należy zaczynać maksymalnie od 1/3 ceny wyjściowej, i nigdy nie przekraczać połowy. Uwierzcie mi: kierowca i tak robi Was w balona i liczy 10-razy drożej niż lokalsów. Jeżeli nie chce negocjować, to po prostu uśmiechnijcie się i odejdźcie.

Po trzecie: TukTuki nie mają określonej liczby pasażerów. Zmieści się ich zawsze dowolna ilość.

Po czwarte: mimo iż to Wy płacicie za kurs, to dosiądzie się do kompletu po drodze kupa nowych znajomych.

Po piąte: starajcie się wybierać skromne, niekorporacyjne pojazdy. Wystarczy wyjść poza lotnisko czy główną ulicę by dać zarobić tym biedniejszym ale bardzo potrzebującym kierowcom.

Po szóste: śmiejcie się i weselcie, a w rewanżu każdy krejzi – kierowca takiego pojazdu da z siebie wszystko, by Was zadowolić.

I w końcu po siódme: nie bójcie się. Strach w niczym Wam nie pomoże, jeżeli pisana jest Wam dzisiaj śmierć, to i tak przed nią nie uciekniecie.