Rzym. Stolica Włoch. Wieczne Miasto. Każdy chciałby przyjechać tutaj choć raz w życiu, i spędzić w nim wspaniałe, niezapomniane wakacje – lub przynajmniej długi weekend. W końcu jak mówi popularne przysłowie – „Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”. Postaram się pokazać Wam dziś jak to zrobić – jak w łatwy sposób dotrzeć do Rzymu oraz jak poradzić sobie na miejscu z czekającymi tam na Was podstawowymi wyzwaniami. Jeżeli marzycie o odwiedzeniu tego miasta, to musicie zapamiętać: nie taki Rzym straszny, jak go malują!

Najwygodniej z Polski do Rzymu dolecieć oczywiście samolotem. Latają do niego obie najpopularniejsze w naszym kraju tzw. tanie linie lotnicze. Ryanair lata z podwarszawskiego Modlina codziennie poza sobotami, a WizzAir bezpośrednio z Warszawy – pięć razy w tygodniu (poza sobotami i wtorkami). Ceny są bardzo przystępne – jeżeli chcecie zaplanować ekonomiczny weekend w Mieście Miłości, i wystarczy Wam podstawowa walizka – to bilety znajdziecie już w okolicach czterystu złotych za lot w obie strony (nawet mniej, jeżeli wylot zaplanujecie 2-3 tygodnie wcześniej). Musicie tylko pamiętać, że najdroższe loty są w piątki i w niedziele, więc najefektywniej przedłużyć sobie weekend i zaplanować dłuższy pobyt, np. czwartek – poniedziałek.

Można także poszukać połączeń z innych portów lotniczych w Polsce – z Krakowa Ryanair lata codziennie (poza niedzielami), z Wrocławia we wtorki i soboty, a z Poznania w środy i soboty. Podobnie WizzAir lata z Krakowa we wtorki i soboty – na te loty możecie upolować okazyjnie bilety w cenie nawet poniżej trzystu złotych (bez walizek!)

Do Rzymu można także pojechać samochodem, jednak nawet przy czterech pasażerach – ze względu na koszty paliwa – cenowo taki wyjazd wyjdzie Was drożej niż samolotem (do tego należy doliczyć winiety w państwach, przez które będziecie przejeżdżać plus płatne autostrady we Włoszech, plus oraz choćby jeden nocleg w trasie). Biorąc to wszystko pod uwagę – jeżeli nie planujecie akurat dłuższej wyprawy po całym Półwyspie Apenińskim – do Rzymu najlepiej przylecieć po prostu samolotem. Zwłaszcza, że sam lot trwa z Polski zaledwie około dwóch godzin.

W Rzymie wylądujecie na jednych z dwóch lotnisk: albo na „starym” Rzym-Ciampino, albo na nowszym lotnisku, czyli Rzym-Fiumicino. Oba lotniska oddalone są od Rzymu o sporą odległość, pierwsze z tych lotnisk o około 15 kilometrów, a to drugie aż o 30 kilometrów. Naturalną więc obawą i kłopotem dla osób  mniej doświadczonych w samodzielnych podróżach jest pytanie „jak dostać się do centrum Rzymu z lotniska”? Już uspokajam, to bardzo łatwe!

Podstawowym i najpopularniejszym środkiem transportu z lotnisk do Rzymu jest pociąg. Na stację traficie bez problemu idąc za znakami narysowanymi na lotnisku – zarówno pionowymi jak i poziomymi. Uwierzcie: nie sposób nie trafić. Pociągi ze stacji odjeżdżają co kilkanaście lub kilkadziesiąt minut, a cena biletu np. z Rzym-Fiumicino kosztuje około 14 euro / osoby. Jeżeli chcecie zaoszczędzić, to musicie poszukać autobusów (które stoją przed terminalami na lotnisku), natomiast jeżeli preferujecie wygodę, to śmiało i bez żadnych obaw  możecie skorzystać z taksówek. Ceny tych ostatnich są ustalone urzędowo, i jeżeli wybierzecie tylko oficjalne taksówki (pomalowane na kolor biały), to cena jest stała – na parkingu znajdziecie wiszące tablice z podanymi obowiązującymi cenami na kurs do konkretnych dzielnic Rzymu. To świetne rozwiązanie pozwalające poczuć się bezpiecznie, bez narażania turystów na nieuczciwych naciągaczy. Warunek jest jeden: musicie wybrać oficjalne, białe taksówki.

Włosi pilnują kolejności, więc należy podejść do pierwszej taksówki w kolejce. Znana metoda podróżników polegająca na pójściu do ostatniej taksówki w kolejce i zaproponowanie niższej ceny – tutaj nie działa 🙂 Taxi z lotniska Rzym-Fiumicino do centrum Rzymu kosztuje 48 euro, a z Ciampino – 44 euro. Jak więc widać, przy trzech pasażerach cena jest już porównywalna z podróżą pociągiem, a przy czterech – taksówką jest taniej (no i podjedziecie pod sam wskazany adres). Jeżeli zdecydujecie się na przejazd pociągiem musicie pamiętać o dwóch rzeczach: po pierwsze – w 90 procentach przypadków Waszą stacją docelową będzie dworzec „Roma Termini” i tam musicie wysiąść. Dworzec ten położony jest w samym centrum Rzymu, zaledwie kilometr od Koloseum. I po drugie – większość pociągów jeździ tylko do godziny 23:00. Jeżeli więc Wasz lot jest wieczorny lub się opóźni – pozostają Wam taksówki.

Trzeba także pamiętać o tym, że w godzinach szczytu pociągi są efektywniejszym środkiem transportu niż taksówki i autobusy. Podróż nimi trwa kilkadziesiąt minut i nie są one narażone na korki uliczne. Natomiast taksówki w nocy pokonają trasę z lotniska do centrum nawet w 20 minut, ale w dzień może to być i ponad godzina. Podczas powrotu pamiętajcie, że na lotnisku trzeba być odpowiednio wcześniej – najlepiej na trzy, a nawet na cztery godziny przed odlotem.

Gdy już dotrzecie do Rzymu, musicie gdzieś przenocować. Miejsce, które wybierzecie stanie się Waszą bazą „wypadową” na kilka najbliższych dni. Warto więc zwrócić uwagę nie tylko na cenę i komfort, ale także na lokalizację. Oczywiście najprościej jest skorzystać z popularnych portali rezerwacyjnych – za tygodniowy pobyt trzeba liczyć się z wydatkiem 2-3 tysięcy złotych. W przypadku długiego weekendu np. czwartek – poniedziałek, na cele noclegowe powinno wystarczyć 1000-1500 złotych. Wybór jest duży i bardzo zróżnicowany – od drogich i ekskluzywnych hoteli, po apartamenty czy skromniejsze hostele. Moim faworytem są noclegu na zachodnim brzegu Tybru, leżące w bliskiej odległości od Watykanu – z tego miejsca wszędzie jest wciąż blisko, a do tego zauważalnie taniej.

Rezerwując noclegi w Rzymie trzeba zwracać baczniejszą niż zazwyczaj uwagę na różnego rodzaju „kruczki”. Mogą nimi być dopłaty za późne zameldowanie, brak możliwości korzystania z parkingów czy współdzielone łazienki i kuchnie w „apartamentach”. Zresztą na takie wyzwania musicie być w Wiecznym Mieście przygotowani także w restauracjach i wszystkich innych atrakcjach turystycznych. Zwłaszcza restauracje położone w najbardziej popularnych wśród turystów miejscach sprawiają wrażenie, jakby wręcz ścigały się w konkursie dodatkowych opłat. Opłata za nakrycie stołu, za przygotowanie sztućców, za muzykę w lokalu itd. Koniecznie trzeba brać to pod uwagę i bądź spytać obsługę o dodatkowe opłaty, bądź dokładnie przestudiować menu (zwracamy uwagę na wszystko, co napisane jest drobnym maczkiem!)

Ceny w większości restauracji nie są znacząco odbiegające od cen w Polsce. Więc tzw. paragonów grozy nie musicie się obawiać, jeżeli tylko będziecie patrzeć na to, co zamawiacie. Oczywiście najdrożej jest przy atrakcjach turystycznych, ale w bocznych uliczkach zamówicie już bez problemu obiad dla dwóch osób za niewiele ponad niż sto złotych. Wieczorami jednak, gdy zachodzące słońce tworzy niezwykły klimat – te ceny mogą być wyższe!

Co zwiedzić w Rzymie? Musicie wiedzieć, że jest to miasto ogromne i starożytne – i ogromne było już we wspomnianej starożytności. Całe szczęście większość najważniejszych zabytków znajduje się bardzo blisko siebie – w zasięgu pieszej wędrówki. Wasz plan powinien zależeć od tego, ile dni możecie przeznaczyć na zwiedzanie. Jeżeli to tylko weekend, zaplanujcie piesze wycieczki w sposób tematyczny – gdyż czasu na zobaczenie wszystkiego po prostu Wam nie wystarczy. Możecie odwiedzić Koloseum, najpopularniejsze place i fontanny, Partenon czy Forum Romanum. Zdążycie zahaczyć o Plac świętego Piotra. Nie róbcie jednak zbyt ambitnego planu – po prostu cieszcie się wędrówką w określonym kierunku, karmcie oczy widokami i relaksujcie się.

Jeżeli macie zamiar spędzić w Rzymie tydzień czasu, wtedy zapewne wyjdziecie także poza centrum miasta, i odwiedzicie liczne atrakcje podmiejskie. Polecam odwiedzić katakumby, zgodne z Waszymi zainteresowaniami muzea, czy udanie się w krótki rejs statkiem po Tybrze. Ponownie jednak: nie liczcie na to, że zwiedzicie wszystko!  Są tacy, którzy w Rzymie spędzili miesiąc, a i tak czuli niedosyt!

Rzym jest miastem kosmopolitycznym, bezpiecznym i pełnym turystów. W czasach pandemii jest tutaj odczuwalnie więcej miejsca, a wczesna jesień jest do jego zwiedzania nawet lepszym wyborem niż gorące i duszne lato. Miasto to, przesiąknięte historią i kolorami, jest świetnym pomysłem na przedłużony wrześniowy czy październikowy weekend – wcale nie wymagającym finansowo tak, jakbyśmy to sobie wyobrażali. Ponieważ Rzym jest wielokulturowy i bardzo popularny – nie musicie obawiać się swojej nieznajomości języków. Tutaj poradzicie sobie bez tego! Dla „nowo” zakochanych, dla miłośników miejskich klimatów, oraz dla wszystkich lubiących długie wędrówki w południowych klimatach – Rzym jest celem na najbliższe jesienne miesiące bardzo atrakcyjnym!