Góry

Nepal - Zaginione Królestwo Lo

Podróż 068: Nepal cz.3 – Historia zaginionego Królestwa Lo, UNESCO #54 (kandydat)

Stolica Królestwa Lo została założona około 1380 roku n.e. przez przybyłego tutaj z północy tybetańskiego wojownika Amu Pala. Dziś jest to Nepal, ale kiedyś…
Read More
Reunion - Trois-Bassins Long Trail

Maratony Świata #080: Reunion cz.3 – Trois-Bassins Long Trail 2023

Bałem się tego biegu na wyspie Reunion. To nie były zwykłe sportowe emocje związane z oczekiwaniem na start; bałem się tego biegu jak chyba nigdy wcześniej…
Read More

Podróż 060: Wyspy Alandzkie cz.3 – Orrdalsklint

Także Wyspy Alandzkie mają swój najwyższy szczyt górski - nazywa się Orrdalsklint i ma 129 metrów wysokości. Zapraszam na film z zimowego wejścia :-)
Read More

Podróż 066: Reunion cz.1 – Reunion z drona

Góry, ocean, rzeki i dżungla. Pająki, ptaki, jaszczurki i rekiny. Na wyspie Reunion wszystkiego jest po sam sufit. Widoki są soczyście przyprawione zielenią…
Read More

Podróż 065: Gruzja cz.2 – Górna Swanetia, UNESCO #46 (709)

Północna Gruzja zawsze rządziła się własnymi prawami. Na rabunek odpowiadano rabunkiem, na gwałt gwałtem - a na zabójstwo zabójstwem...
Read More

Maratony Świata #078: Gruzja cz.1 – Lisi Trail Festival 2023

Start w maratonie w Gruzji jest marzeniem wielu biegaczy nie tylko z Polski. Zęby ostrzą sobie zwłaszcza Ci wszyscy wariaci, którzy marzą albo o pobiegnięciu maratonu w każdym kraju świata.
Read More

Podróż 050: Arabia Saudyjska cz.12 – Rijal Alma, UNESCO #45 (kandydat)

Rijal Alma leży w regionie Abha, w południowo-zachodniej części Arabia Saudyjska - zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Jemenem. Jest to górzysty…
Read More

Maratony Świata #003: Spitsbergen cz.1 – Spitsbergen Marathon 2016

Wyjazd na Spitsbergen Marathon w 2016 roku był moją trzecią podróżą w życiu. To były piękne czasy - kiedy nie dość, że wszędzie jeździłem z kimś, to jeszcze na przyczepkę...
Read More
1 2 3 4 5 6 8

Nie jestem szczególnym fanem gór. Owszem, jako podróżnik doceniam ich piękno, fascynuję się ich dzikością i niedostępnością. Nigdy jednak nie miałem wystarczająco dużo czasu by zarazić się do nich czymś więcej niż tylko podziwem. 

Góry zajmują bardzo dużą powierzchnię naszej planety. Są naturalną barierą zarówna dla ludzi, dla ich kultur, przyrody i klimatu. Po ich dwóch stronach mogą istnieć zupełnie inne, odseparowane od siebie światy. Góry zaś ze względu na swoją niedostępność są naturalną enklawą dla wszelkiego rodzaju mniejszości. Często, podobnie jak gęste dżungle – stanowią ostoję ginących gatunków i całych cywilizacji. Niestety także ostoję wielu partyzantek i przemytników.

Jako podróżnik nie mogę ignorować gór, pozostaje mi zaprzyjaźnienie się z nimi. Jest to przyjaźń zdystansowana, degustowana z pewnej odległości, choć czasem nie mam innego wyboru jak przejść z nimi do bliższego kontaktu. Z braku doświadczenia robię to jednak spokojnie, powoli i z umiarkowaniem. Nie stawiam sobie wyzwań wspinania na 6-cio tysięczniki. Mój obecny rekord to 4.567 metrów.

Zdobywanie wysokich gór wymaga czasu, planowania, oraz długotrwałych wypraw. Zazwyczaj nie dysponuję podczas podróży ani jednym, ani drugim. Dlatego też najbardziej zauroczyło mnie kiedyś zdobywanie najwyższej góry Gambii – wzgórza Red Rock wznoszącego się na wysokość… 53 metrów nad poziom morza. Choć nie mogę tak do końca pochwalić się zdobyciem tego szczytu – z prostej przyczyny: nie udało nam się go znaleźć.

Oczywiście trochę żartuję. Góry są piękne, i gdy tylko mogę – oraz czas na to pozwala – szukam w górach niewielkich, stonowanych wyzwań – bardziej turystycznych niż eksploracyjnych. Mam na swoim koncie kilka wulkanów, do których czuję szczególny sentyment ze względu na rozpościerające się z ich wierzchołków oraz zboczy niepowtarzalne widoki. Mam nadzieję, że będzie ich w przyszłości jeszcze więcej.

#Góry